reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Witam wszystkich.Dzisiaj wrocilam do Anglii.To byly najsmutniejsze wakacje w moim zyciu bo odszedl moj tato,zaledwie tydzien widzial wnuki.Odszedl spokojnie w czasie snu.Moje serce sie kraja z bolu i zal mi mamy ktora zostala w polsce sama jak palec.
Przepraszam za ten smutny post.Pozolcie ze powolutku bede sie wdrazac na forum.Potrzebuje troche czasu zeby sobie wszystko poukladac.
 
reklama
gabids przykro mi bardzo
[*]

doti gratuluję i życzę powodzenia, dzidzie pewnie urodzisz w kwietniu jak moja szwagierka i trzymam kciuki za pozytywne wieści z wizyt u ginka i na usg
bo.....
moja szwagierka wczoraj była na pierwszym usg i jest w 6 tygodniu ciąży ma termin na 16 kwietnia ale..... w macicy obok pęcherzyka w którym jest mlentas jest niewielki krwiak P załamana buuuuuuuu bo już raz poroniła 2 lata temu (wpadli i pracowała ciężko fizycznie i bu) i ciągle płacze nie wiem jak ją rozweselić ja matka 2 dzieci dostała dupaston czy jakoś tam (nie wiem jak to się pisze) i ma le żeć
nie umiem jej pocieszyć bo ja to raczej miałam problem z urodzeniem a pomimo konfliktu ciąże znosiłam ok
ach życie życie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry