reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
reklama
Witam wieczorowo...
Niestety wiele nie popisze bo padam na pysk. Ledwie udalo mi sie wprowadzic z powrotem do domku...poukladac klamoty i ogarnac wszystko.
Tesknilam za wami, bardzo mi was brakowalo. Mialam tyle pytan ale wszytskie jakos uciekly mi z pamieci...postaram sie na dniach wkrecic znowu w kierat BB.
Mam nadzieje ze u was wszytsko git. Stachulec lobuzuje, smiga po domu i nie ma rzeczy nie do zdobycia. Jest niesforny i bardzo nerwowy. Jak upada to nawet nie jeknie ale sprobuj mu coz zabrac albo zabronic - pisk i histeria lacznie w tupaniem :wściekła/y::baffled:No i lipa wciaz jest z mowieniem i slynnym ma-ma, az zaczynam sie niepokoic...Mam jednak ze nie jestem odosobniona.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry