• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
reklama
Witam wieczorowo...
Niestety wiele nie popisze bo padam na pysk. Ledwie udalo mi sie wprowadzic z powrotem do domku...poukladac klamoty i ogarnac wszystko.
Tesknilam za wami, bardzo mi was brakowalo. Mialam tyle pytan ale wszytskie jakos uciekly mi z pamieci...postaram sie na dniach wkrecic znowu w kierat BB.
Mam nadzieje ze u was wszytsko git. Stachulec lobuzuje, smiga po domu i nie ma rzeczy nie do zdobycia. Jest niesforny i bardzo nerwowy. Jak upada to nawet nie jeknie ale sprobuj mu coz zabrac albo zabronic - pisk i histeria lacznie w tupaniem :wściekła/y::baffled:No i lipa wciaz jest z mowieniem i slynnym ma-ma, az zaczynam sie niepokoic...Mam jednak ze nie jestem odosobniona.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry