Carioca77
BeBonka
Majandra - ano tak bywa, że czasem sie zle zrozumie ludzi. Łatwiej jest brać wszystko za dobrą monetę. Owszem czasem mozna wyjść na łosia, ale czy to taka porażka?
Trzymam moooocno kciuki za wizytę u neurologa. Co do niejedzenia Maciusia, moze sprobuj jakis nowych potraw, smaków, moze cos by mu jednak zasmakowalo? A gorączka przeszła?
Dziewczyny, niebawem zaczynamy staranka o rodzeństwo dla Stasia. W tym cyklu robie juz badania na toxo i cytomegalię. No i poziom progesteronu. Jestem taka podekscytowana wymarzoną ciążą
Trzymam moooocno kciuki za wizytę u neurologa. Co do niejedzenia Maciusia, moze sprobuj jakis nowych potraw, smaków, moze cos by mu jednak zasmakowalo? A gorączka przeszła?
Dziewczyny, niebawem zaczynamy staranka o rodzeństwo dla Stasia. W tym cyklu robie juz badania na toxo i cytomegalię. No i poziom progesteronu. Jestem taka podekscytowana wymarzoną ciążą




) i od tego czasu załatwia się z krwią. Wczoraj był u rodzinnego i dostł skierowanie do chirurga. Dzisiaj jedzie. Coś popaprali mu przy badaniu. Normalnie tak mi go szkoda,że szok. On to taka dusza człowiek. Zupełnie inny od teściowej. Caly czas boję się żeby coś z tego nie wyszło... Ale cicho sza, nie wywołuję wilka z lasu.



Z tego co wiem to niezbyt skuteczny lek, może trzeba było od razu Ibuprofen podać. Sama nie wiem.