Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witam się . Nie spaliśmy prawie cała noc. Czopek nie pomógł i mały obudził się z płaczem i kupą po 23. Gorączka 38,5. Podalismy pyralginę i myslałam, że to pomoże, ale złudne nadzieje. Po godzinie obudził się nadal rozpalony i okupany. Zmieniłam, tuliłam , nosiłam, a on majaczył i kwękał. Kolejną kupę zrobił. I tak do 5. Maja się juz wtedy obudziła i jak zobaczyła, że noszę małego też symulowała chorobę i płacz : mamusia, mamusia i tak na okrągło. J poszedł do niej i dalej spali. A mały koło 6 dostał IBUFEN i znów się okupał. Teraz ma 37,7 stponi, ale jest dośc pogodny, bawi się , tańczy wokół kostki i gada jak najęty. Zobaczymy jak będzie dalej.
Justyna mam nadzieję że z twoim teściem będzie wszystko okOj bidulek:-( wymęczył się.
Muszę komuś się wygadać... Mój teść od dłuższego czasu choruje. W 2005 miał wkładane sprężynki do żył (to co Jerzy w Klanie ma mieć robione, nie pamiętam jak to się nzywa), ostatnio miał akcję nerki, było masakrycznie,bo kamienie za cholerę nie chciały zejść pomimo kilkakrotnego rozbijania. Poza tym ma jakieś problemy z żołądkiem i w zasadzie układem trawiennym. W poniedziałek był nausg od strony dupska , brali mu wycinek z dwunastnicy(za 3 tyg. wyniki
) i od tego czasu załatwia się z krwią. Wczoraj był u rodzinnego i dostł skierowanie do chirurga. Dzisiaj jedzie. Coś popaprali mu przy badaniu. Normalnie tak mi go szkoda,że szok. On to taka dusza człowiek. Zupełnie inny od teściowej. Caly czas boję się żeby coś z tego nie wyszło... Ale cicho sza, nie wywołuję wilka z lasu.
Jadę dzisiaj do Kruszwicy i będę wieczorkiem
bo naprawdę szkoda go tyle musi cierpieć:-(trzyma kciukiHEJ BABECZKI
Obrone mam 21.10 tak ze trzymac mi kciuki;-);-)
na pewno dasz se rade
tylko pozazdrościćMój teżi nawet nie pozwala dotykać swoich koszul bo twierdzi że nikt tak dobrze nie prasuje jak on a ja nie protestuje zbytnio;-)


Witam się . Nie spaliśmy prawie cała noc. Czopek nie pomógł i mały obudził się z płaczem i kupą po 23. Gorączka 38,5. Podalismy pyralginę i myslałam, że to pomoże, ale złudne nadzieje. Po godzinie obudził się nadal rozpalony i okupany. Zmieniłam, tuliłam , nosiłam, a on majaczył i kwękał. Kolejną kupę zrobił. I tak do 5. Maja się juz wtedy obudziła i jak zobaczyła, że noszę małego też symulowała chorobę i płacz : mamusia, mamusia i tak na okrągło. J poszedł do niej i dalej spali. A mały koło 6 dostał IBUFEN i znów się okupał. Teraz ma 37,7 stponi, ale jest dośc pogodny, bawi się , tańczy wokół kostki i gada jak najęty. Zobaczymy jak będzie dalej.
suuupperrrDziewczyny, niebawem zaczynamy staranka o rodzeństwo dla Stasia. W tym cyklu robie juz badania na toxo i cytomegalię. No i poziom progesteronu. Jestem taka podekscytowana wymarzoną ciążą![]()
:-) :-( może jeszcze jest jakaś nadziejaJustyna ja też mam chorą osobę w rodzinie i bardzo to przeżywam ale już raczej nie ma nadziei ...
Agulka u nas też niespokojna noc ok 2.30 Zuzia zaczęła popłakiwać i W wziął ją do siebie i po chwili zaczęła kaszleć i się dławić przytuliłam ją a ona zwymiotowała ale tak minimalnie potem położyłam ją koło mnie i leżała sobie tak na brzuszku jakby spała ale miała otwarte oczy i po chwili zwymiotowała już tak konkretnie ale humor o dziwo jej dopisywał na szczęście szybko zasnęła obudziła się dopiero ok 7 dałam jej cycka i sapała jeszcze do 9 chyba pójdę z nią dzisiaj do lekarza bo ewidentnie coś jej jest


już se wyobrażam Amande w stroju czarownicyhey!
ale dzis mamy piekny dzien. Amanda pospala dzis do 8:40. W ciagu dnia ma tylko jedna drzemke o 13:30-14, wtedy spi 2 godzinki i zasypia na noc o 21. Wiec to duzy postep.A jest juz taka padnieta o tej 13:30,ze usypia natychmiast. A my powoli przygotowujemy sie juz do halloween.Tu dzieci to obchodza,biegaja za cukierkami, domy sa slicznie ozdobione. Amanda ma juz przygotowany stroj czarownicy hyhy, wkleje zdjecia wtedy na zamkniety, bo juz daaaaaaaaaawno nic tam nie wklejalam. Dzis zazynam robic ciasta itp, bo jutro wyprawiam urodziny, zapowiada sie fajna imprezka :-)


Życzę udanej imprezki
Właśnie doczytałam:-( To że dzieciaczki nam chorują to w sumie normalne, zęby idą i pogoda już nie taka. Ale przykro mi z powodu teścia Justyny. Ja straciłam teściową. Tzn. jeszcze nią wtedy nie była. Rak. Tez biedna się męczyła kilka lat. A taki żul z klatki moich rodziców "świetnie" się trzyma i nie zamierza zdychać.Bo dziś tu trochą smutno:-(

