reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Nuśka nie rozmawiałam z mamą o tym i nie mam nawet takiego zamiaru. Ja to jestem taki zawzięty typek i nie w moim stylu kogoś prosić o takie rzeczy nie chce to nie ale kiedyś będzie tego żałować zresztą już teraz doświadcza czasem że Natalka zdecydowanie ją ignoruje i woli iść do kogoś innego.
 
Mój mały żarłoczek powraca:-):tak: Zjadł dziś drugie danie ze smakiem i kolacja w miarę mu poszła:-)

NuŚka, mąż wraca w sobotę późnym popołudniem. Ale jutro jadę z rodzicami na rehabilitacje i do dermatologa, a potem mama zostaje do soboty, więc jakoś wytrzymam;-):tak:

Carioca, a Wy już całkiem "zrehabilitowani"?;-)

Aneta, wiesz, że jeszcze role się mogą odwrócić? Tzn. synek siostry "kopnie" babcię w d..., wtedy babcia zrozumie co straciła źle traktując Twoją Natalkę.
 
Ostatnia edycja:
Majandra też tak myślę tym bardziej że z małego niezły czort rośnie. Zobaczymy czas pokaże co będzie nie zamierzam się tym przejmować mam ważniejsze rzeczy w życiu do zrobienia i nie ma co się tym smucić zwłaszcza że moja Tusieńka codziennie przyspaża mi wiele radości:tak: więc mam się czym cieszyć. Dzisiaj np poraz pierwszy sama zadzwoniła do mamy do pracy tzn bawiła się telefonem M i jakoś tak wyszło ale byłam szczęśliwa jak usłyszałam ajo tylko szkoda że zaraz potym się rozłączyła:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry