reklama

Wrześniówkowe mamy

Klavell ja zaglosowalam na wszystkie:tak:tylko nie bardzo rozumiem na czym to glosowanie polega bo jak wszyscy będą mieć w ocenach 5 to wszyscy wygrają? bo tam nie sumują żadnych punktów:baffled::sorry2:
 
reklama
Wpadam znow w przelocie...bo okazalo sie ze J jutro przylatuje - Niespodzianka - na 2 dni ale zawsze to COS:tak::-D..i pichce lososia i jeszcze pazury musze pomalowac:baffled:
Agulka - jak Adas? Bardzo ci wspolczuje tej nocy..oby ta byla lepsza i zebyscie oboje przespali cala noc. Adas - zdrowiej chopaku:tak:
Justyna - tak mi przykro z powodu tescia...zycze zdrowka a ty? trzymaj sie i maz!
Majandra - brawo dla Maciusia! i za postepy w rehabilitacji...i ze apetyt mu wrocil;-):-D
Carioca - super!!! tylko z tym dancingiem musimy sie sprzyc bo potem to nawet malego drinka przeciez nie wypijesz:tak::sorry2:
 
Ostatnia edycja:
Niestety moja ciocia (pediatra) pojechała na jakieś szkolenie (rozmawiałam z nią tylko telefonicznie) więc byliśmy zmuszeni pojechać do kuzyna W wprawdzie jest chirurgiem ale mnie i Zuzi do gardła zajrzał i tak ja dostałam jakieś robione lekarstwo a Zuzka jest ok
przy okazji Zuzia pobawiła się z Zosią jego 2,5 letnią córeczką chodź na początku była mała jatka
jutro muszę oddać małej mocz do badania bo ciocia powiedział mi że takie objawy mogą świadczyć o jakichś problemach z układem moczowym kupiłam te woreczki tylko jak ja złapie te siuśki :baffled:
 
Ja tylko na chwilke wpadam sie przywitac...padam na... co za cholerny swiat!!!!:wściekła/y::wściekła/y:Nie ma mnie calymi dniami w domu bo siedze w szkole i zalatwiam z tymi jelopami z dziekanatu kwestie mojej obrony i niestety nie ma co za mnie trzymac kciukow 21 bo ,mnie nie dopuszcza...nadal nie chca mi przyjac pracy dyplomowej do dziekanatu a co za tym idzie nie moge przystapic do obrony bo jakas durna komisja musi mi sprawdzic czy czasem zamiast Tab.1 nie ma napisane Tabela 1 co czyiwiscie zmienia zupelnie postac rzeczy:crazy: dzwonilam o 20 do promotora ze niestety nie zjawie sie na obronie bo mam cyrki w dziekanacie a ten mi na to ze on innej opcji nei widzi ze mam byc...tylko po co skoro nie bede oficjalnie dopuszczona??!! nie ma juz sil...w sobote mam gadac z tym dr ktory nie doniosl od maja mojego protokolu z egzaminu ze przestali podwazac to ze go w ogole zdalm bo ostatnio uslyszalam ze na to nei maja zadnego pokrycia i skoro dr to gdzies zgubil bede przystepowac jeszcze raz...chyba ich posr..... qrwa i przez to wszystko nie mam niby zamknietej sesji ' przeciez nie mozemy niepokoic pana doktora i szarpac go za rekaw..skoro nie doniosl od maja protokolu to albo doniesie albo nie...' czy to jest qrwa normalne zeby byla na uczelni taka samowolka???:crazy::crazy::crazy: sorry ale jestem tak nie w humorze ze tylko dzisiaj czekalam az mi sie ktos napatoczy, zebym mogla sie wyzyc...i zadzwonil M...skubany wiedzial kiedy:-D:-D
wrzesniowki wbijcie ze mna do tego dziekanatu..rozprawimy sie:sorry2::-)
 
Aneczka z checia Ci pomoge, bo sam cos dzis nie w humorze jestem :/ A co do Twojej obrony... to jak dla mnie to jedna wielka dziecinada. I to ma byc uczelnia... straszne :/

lundzia najwazniejsze ze z Zuzia wszystko jest dobrze :***

hruda no to pindruj sie pindruj.. przez te 2 dni moze sie wiele wydarzyc <WoW>

klavell na nas oczywiscie rowniez mozesz liczyc. Glosiki oddane :)
 
My już po neurologu. Nie chce nas już więcej widzieć:-D Stwierdziła, że Maciuś już ładnie chodzi i po napięciu nie ma śladu, ale do ortopedy musimy iść.Wizyta za miesiąc. A jutro rehabilitacje i dermatolog.:szok:
To odetchnęłaś co?:happy:
Oj anetasa wierzę,że ciężko Ci z tym. U mnie jest podobnie (z tą różnicą,że nie mama,a teściowa),ale w zasadzie chodzi o wnuki. Szwagierki syn w grudniu kończy 4 lata i dopuki Mateusz się nie urodził był jedynym wnuczkiem. Rozpieszczony jak diabli. Babcia widzi Mateusza jak nie ma Mikołaja,bo gdy jest Mikołaj to nie poświęca mu czasu żeby nie było płaczu i histerii. Oczywiście takim zachowaniem jeszcze potenguje zazdrość Mikołaja. Nie pamiętam,czy pisałam,ale ostatnio schowała swoje łóżeczko turystyczne i powiedziała,ze raczej już nie będzie używane. Tzn,że nie mam Mateusza zostawiać u niej? No ja to tak odebrałam. Przecież bez łaski. Nie będę się nikomu o nic prosić. Nie dostanie go i tyle.

W Kruszwicy było super, choć tak krótko. Uwielbiam tam jeździć. Wszyscy małym zachwyceni.
Kupiłam Mateuszowi butki, takie z kostkę,ale nie ocieplane.
A chirurg powiedział teściowi,że może trochę za głęboko wzięli wycinek do badania,a że bierze leki na rozrzedzenie krwi (przez te sprężynki) to się sączy. Dał mu coś na poprawienie krzepliwości i chorobowe.
 
Klaviel - urocze jest to zdjęcie w okularach, prawdziwa mała dama na wakacjach :tak:
Justyna - ciesze sie, ze sa dobre wiadomosci o tesciu. Trzymam kciuki, zeby sie naprostowalo. Moze tesciowej chodzilo o to, ze w najblizszym czasie nie bedzie uzywane?

Pozdrawiam wszystkie Bebony.
Wczoraj tesciowa mi przyniosła reklamówkę opieniek, musze poszukac w necie co z nimi zrobic :sorry2: Marynowanie odpada, wczoraj sie narobiłam kompotów, strajkuję.
 
reklama
Witam Wszystkie BBmamy.
Chyba niepotrzebnie swoim uporem robie sobie wroga z tesciowej, ona napewno chce jak najlepiej dla Filipa.

Cina, w piątek spytam rehabilitantki, bo Maciuś ma taką samą lokomotywę.

Majandra czekam z niecierpliwoscia na opinie.

Cina - mysle ze dla roczniaka ktory w dodatku chodzi to nic zlego. a czy twoj synek sam siada i zasuwa po pokojach? Bo moj Stas ma takowe pojzady nawet sztuk2 ale na razie sluza mu do ciagniecia raczka po pokojach...posadzony sie nie odpycha i schodzi. Wiec moze same dziecko wyznacza sobie kiedy jest na cos gotowe a kiedy nie?

Fifi to wulkam enegrii potrafi biegac po pokojach caly czas, przerazilo mnie tlko to ze jets taki zainteresowany ta lokomotywa wlasnie wsiadaniem na nia i odpychaniem sie nozkami, ale chyba faktycznie chyba jestem przewrazliwiona ...

Cina nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale jeżeli to jest takie jakby autko do odpychanie nogami to nie wiem w czym problem sama coś takiego kupiłam Zuzi fakt że nie powinno się wkładać dzieci do chodzików ale do przecież nie jest chodzik tylko jeździk :baffled: oj chyba jesteś cięta na tą swoją teściową

Byc moze troche jestem zbyt cieta, ale to tylko dlatego ze che jak najlepiej dla Filipa i wolabym uniknac wszystkiego co mogloby mu zaszkodzic :-(

Cina nie obraź się, ale dziwnie upierasz się przy swoim. Mylisz chodzik (który faktycznie nie jest zalecany dla dzieci,które dopiero uczą się chodzić ponieważ nabierają złych nawyków) z pchaczem czy pokrewnym pojazdem. Taka lokomotywa o której piszesz to zapewne coś jak samochodzik. Można to pchać lub usiąść okrakiem i odpychać się nóżkami. Przecież dziecko które nie stoi, nie chodzi nie wsiądzie na takie coś i potrzebuje też czasu żeby załąpać jak się poruszać tym. Jeśli Filip opanował tą sztukę, to znaczy,że jest już na to gotowy. Mateusz ma taki samochodzik do odpychania się nóżkami i nie widzę w tym nic złego. Myślę,że powinnaś odpuścić tym razem teściowej:sorry2:

Chyba macie wszystkie racje powinnam odpuscic:-(


Cina
nie gniewaj się ale ja też tak uważam

Dziewczyny wlasnie chodzilo mi o taka rozmowe , bo byc moze (chyba raczej napewno ) jestem przewrazliwiona.
Dziekuje za pomoc.

Ale przyznam sie ze zrobilam mala glupote - zdjelam ta pokrywke do siadania zeby Fifi nie mogl siadac na tej lokomotywie i powiedzialam tesciowej zeuwazam ze troszke za wczesnie zeby na tym jezdzil bo jeszcze nie ma dobrze wyksztalconych bioderek.
No i tesciowa sie na mnie obrazila :-(
Musze to jakosc odkrecic.:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry