reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Hej. Ja też nie mam weny do pisania. Na dworze nie bylismy, bo jak mielismy już wychodzić zaczął padać marznący deszcz. A mały zawiedziony walił w drzwi i wołał ; dada, dada

Przyszedł płaszczyk biały i nie sprzedają go na allegro. Jest super. Hrudzia mnie trochę ( a nawet bardzo) przestraszyła, że taki jakis wydaje się plastikowy a tu z takiego materiału podobnego do dżinsu rozciągającego się, ale nie bardzo.
A i przyszedł stanik i też zakup trafiony.
J kupił tę zabawkę dla Mai - teatrzyk w Biedronce, Asia jeszcze raz dzięki.

ALE DZIŚ ZAKUPÓW ZROBILISMY, teraz bida do wypłaty. Ale nie ma tego złego co by ...... bo zaraz przy pierwszym J dostanie bony świąteczne, więc na jedzonko będzie i przymusowej diety nie będzie.
 
Hej. Ja też nie mam weny do pisania. Na dworze nie bylismy, bo jak mielismy już wychodzić zaczął padać marznący deszcz. A mały zawiedziony walił w drzwi i wołał ; dada, dada

Przyszedł płaszczyk biały i nie sprzedają go na allegro. Jest super. Hrudzia mnie trochę ( a nawet bardzo) przestraszyła, że taki jakis wydaje się plastikowy a tu z takiego materiału podobnego do dżinsu rozciągającego się, ale nie bardzo.
A i przyszedł stanik i też zakup trafiony.
J kupił tę zabawkę dla Mai - teatrzyk w Biedronce, Asia jeszcze raz dzięki.

ALE DZIŚ ZAKUPÓW ZROBILISMY, teraz bida do wypłaty. Ale nie ma tego złego co by ...... bo zaraz przy pierwszym J dostanie bony świąteczne, więc na jedzonko będzie i przymusowej diety nie będzie.

Fajnei że fajny ten płąszczyk! I że prezent dla Mai Wam podpasował :tak:
 
Agulka - oj szczescie ci dopisuje:-)!!! A plaszczyk - dobrze ze okazal sie fajny. Przepraszam ze cie nastraszylam, nie chcialam tylko wiele razy go ogladalam i wlasnie na fotkach taki plastikowy sie wydawal...

Ja weny tez nie mam, zreszta padam bo Stas dzis w ogole nie spal i od 15stej byly jeki z byle j powodu: bo sie przewrocil, bo 'nie wolno', bo zabawki nudne, bo kiwi nie dobre...wrrrr:crazy:Ale juz spi:-)

A my mamy sanki, z katalogu biedronki co Justyna polecila:-):-):-)
I mama wlasnie esemesa napisala ze dziadkowie Stasia sa niezastapieni - zapewniaja full serwis: sanki, kombinezony i...snieg:tak::szok:.Bo podobno napadalo za Gdanskiem :szok::szok::szok::baffled:
 
Ja też już po szale zakupowym. Kupiłam małej krzesełko uczydełko a małemu siostry tą gąsienicę ze sznureczkiem. Robota zabrakło tzn był ale na magazynie a już nie było komu wyciągnąć i gąsienicy gawędziarki też. Gąsienicę kupię Tuśce napewno ale nad robotem się jeszcze zastanawiam bo ten warsztat z fp jak obejrzałam w realu wydajemi się bardzo interseujący zwłaszcza ża szymek uwielbia walić w różne przedmioty:-D kasy poszło bo oprócz tego zrobiłam jeszcze większe zakupy no i u nas też będzie krucho do pierwszego zwłaszcza że jeszcze muszę dokupić tą gawędziarkę, sanki no i coś dla Szymonka.
 
Witam brrrr ale zimno się zrobiło bleee
Dziewczyny po co Wam sanki ? Przecież śniegu nie będzie :-p:baffled: :rofl2:

Anetas Agulka
my wczoraj byliśmy na takich większych zakupach i tez sporo kaski poszło ale mamy juz sporo prezentów z głowy a dzieciaczków do obdarowywania się zebrało sporo bo aż 10 :baffled:

Carioca
faktycznie na badania na przeciwciała dłużej się czeka tak samo jak no określenie grupy krwi ja też czekałam. I tak sobie teraz coś przypominam że ja chyba dostałam jakiś zastrzyk po poronieniu ale pewna nie jestem wiem tylko że coś mi pielęgniarka tłumaczyła a ja jej na to że mój partner tez ma współczynnik rh - i ona mi na to że i tak muszą mi to dać i teraz tak myslę czy to właśnie były te przeciwciała ??? Hm nie wiem:confused:, wiem że jak urodziłam Igorka to mi powiedzieli ze się nie kwalifikuje do tej szczepionki i teraz mam zagadkę. Muszę odszukać papiery z wypisu ze szpitala po poronieniu bo jestem ciekawa.
 
witam sie z wieczora!!

dzis caly dzien poza domem. odstwailam julitke do tesciow i pojechaalm do mojej pracy(50km w jedna strone), tam ploteczki, pogaduszki, potem jescze wpadlam dom kolezanki obejrzec zdjecia slubne i plyte i tak zeszlo.

jestem troche smutna, :-(bo julitka zaczna plakac jak gdzie swychodze bez niej. do tej pory robila papapapa i bylo ok. teraz placze. u was teztak jest? woallalm bezstresowe wyjsxia bez malej.

gwiazda w nocy odstawila meksyk, jakiego chyba zadna znas jescze nie miala:crazy: obudzila sie o 23 i nie spala do......4.00:angry::wściekła/y: myslalam, ze wyjde z siebie z nerwow. ocywiscie niby prxysypiala, ale zaraz siadlala w lozeczku i po spaniu. i tak setki razy!!!cale 5 godzin!!!rano wstala zadowolona o 7.30, czyli spala tylko 3.5 godz i w dzien wcale tego nie nadrobila. teraz w dodatku sie jescze bawi i nie idzie spac:szok::szok::szok::szok:ona jest przewrotna i zaskakujaca, ale zeby az tak!!!!nie moge tego pojac. dodam, ze ja nic nie boalla, bo nie plakala:baffled:

Justyna dzieki;-)

Ułamał mi sie ząb:-(:wściekła/y::angry::no::no::no::no:

oj, to czego nie lubisz najbardziej- dentysta!!!!!!

ja też się witam:-)

a z tymi jajkami to my się mamy dobrze bo często dostajemy od teściów swojskie gorzej już z tym drobiem:-(ach teraz już we wszystkim coś jest zaraz nic nie będzieli mogli jeść:no:

sasiad ma kury i polecal mi kiedys chowanie swoich dla jultiki na jajka, bo taki e zdrowe itp itd. tylko coz z tego ze dam jej nib y zdrowe jajka, jak w kazdym innym produkcie czai sie nie wiadomo co:szok:

Wrrr:wściekła/y: ja tez tego nie lubie...zawsze przed kapiela jest wielkie sprzatnie rozpirdziuchy domowej i najgorzej jest z kompletowaniem calej trzody chlewnej:rofl2::-D - zawsze brakuej albo swinki albo kurczka...zazwyczaj kurczak jest taki 'zagubiony' w akcji:-D:-D:-D


My tez zrobilismy dzis uzytek z nowego kombinezonu ale tego jednoczesciowego. Ale chyba jeszcze nie pora. Nie bylo tak zimno choc wial dosc siny polnocny wiatr...

no wlasnie jak u was jest ze sprzataniem zabawek? ja staram sie po kazdej jednej zabawie sprztac, zeby bawic sie w co innego. tlumacze to julitce,a ona patrzy na mnie zdiwiona i nie reaguje tylko yciaga kolejne zabawki. czasem jak ma chet, to pomoze. chyba juz mozna ja uczyc takiego rytualu sprzatania?


ja dzis zaszalalam , bo wyjelam zimowa czapke i kurtke dla malej, bo do tej pory latala po jesiennemu, choc inne dzieci juz dawno ubrane byly jak balwanki:-D


Wyniki tych moich ewentualnych przeciwciał dopiero bedą w czwartek (bo to sie jakoś dłużej czeka).

carioca, ja mam rh-, P rh+ i julitka tez rh+. dostalam po porodzie dawke czegos, co ma zapobiec zagrozeniu w razie drugiej takiej ciazy.

Melduję się popołudniową porą. Byłyśmy u lekarza mała zdrowa jak ryba i zaszczepiona nawet nie było tak najgorzej:tak: ale w poczekalni spędziłyśmy ponad godzinę i wtym czasie zrobiłam chyba z 3 km biegając za Tuśką:-D To teraz już aerobiku nie potrzebuję tylko korytarz w przychodni wystarczy.;-):-D

tak maialm czekajac na usg bioderek:-D:-D
 
o zrobił się ruch! :-D

Nuśka - śnieg będzie! Co do tych zastrzyków, to mąż ma jutro podejsc do archiwum szpitala i sprawdzic wynik krwi Stasia zrobiony po porodzie, bo mowili mi ze nie dostane zastrzyku bo dziecko ma moja krew. Ja w domu patrze w ksiazeczke a tu Stas niby ma Rh+. Mysle ze to pomylka powstala podczas wypisywania ksiazeczki, zamiast kłuć Staska sprawdzimy wynik w archiwum.
Jesli oboje macie Rh- to dziwne ze dostalas zastrzyk po poronieniu. Moze to bylo z czyms innym?
Donkat - marzy mi sie taki sąsiad z kurkami, jakby jeszcze krowe mial (na mleczko), króliki...
 
reklama
no wlasnie jak u was jest ze sprzataniem zabawek? ja staram sie po kazdej jednej zabawie sprztac, zeby bawic sie w co innego. tlumacze to julitce,a ona patrzy na mnie zdiwiona i nie reaguje tylko yciaga kolejne zabawki. czasem jak ma chet, to pomoze. chyba juz mozna ja uczyc takiego rytualu sprzatania?

Ja uczę małego sprzątać tzn. mówię zbieramy zabawki do pudełka i on zbiera razem ze mną oczywiście zdarza się tak ze pozbiera ze 4 zabawki i zobaczy coś bardzo ciekawego w koszu z zabawkami i wyciąga je zabawki na nowo:-D


A
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry