reklama

Wrześniówkowe mamy

Donkat ja nie zaglądam do piekarnika. Biszkopt w zwykłym piekarniku 30min i wyciągam,a z termoobiegiem 25. To wystarcza w zupelności,bez żadnego sprawdzania patyczkiem, zaglądania. A jak wyjmę biszkopt to trzaskam blachą o stół i zaraz go wyciągam żeby odparował
 
reklama
Fajny jest taki zastrzyk gotówki. Ja to nie spodziewam się żadnych bonów,bo wiadomo jak to u prywaciarzy... Szkoda,bo dobra by była chociaż 100. Pracownicy wtedy też inaczej patrzą. Ja to wogóle jestem kiepska gospodyni:zawstydzona/y: Wiecie,że u nas S trzyma kasę? Nie dlatego,że ona zarabia i kasa jest na jego koncie,ale dlatego,że ja jestem rozrzutna:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Ja na " państwówce" ale M u prywaciarza, któremu Urząd Skarbowy dobrał sie do dupska, bo pracownikom socjalne pobierali a nic nie było w zamian- i dlatego w tym roku są paczki dla dzieci i bony:tak:
U nas M ma konto ale kasiorką w sumie razem dysponujemy. Gdybym tylko ja trzymała kasę to przypuszczam, ze miałabym sporą kupkę już odłożoną bo ja za taki chomik jestem- i to aż przesadnie. Pamiętam jak pierwszy raz byłam na saksach to gdyby nie to, ze organizm potrzebował jedzenia to pewnie bym i na to nie wydała :zawstydzona/y:
 
Donkat, bo ja jestem na takiej umowie jakby "na lewo" ( jeżeli można tak to określić) i dużo zależy od budżetu jaki będzie uchwalany dopiero pod koniec roku:baffled::crazy:
 
Donkat ja nie zaglądam do piekarnika. Biszkopt w zwykłym piekarniku 30min i wyciągam,a z termoobiegiem 25. To wystarcza w zupelności,bez żadnego sprawdzania patyczkiem, zaglądania. A jak wyjmę biszkopt to trzaskam blachą o stół i zaraz go wyciągam żeby odparował

oj, justyna za mna o pieczeniu nie pogadasz, bo zupelnie mi nie wychodzi:zawstydzona/y: biszkopt pieke 3 raz w zyciu:rofl2: w dodatku siedzi w blaszce, nie wyjelam:szok::szok:
 
Hurdzia no właśnie jak Stasiu bez smoczka bo Mati już ponad tydzień jest bez bo sam po zabiegu go odrzucił:szok::tak:a ja tak się balam tego momętu jak będe musiala go oduczać od tego jego niuniusia bo on prawie wcale się z nim nie rozstawal a tu taka niespodzianka maly wcale o niego nie plakal a nawet jak mu go dalam to wziol go na kilka sekund bo buźki i wyrzucal i bez problemu usypia bez smoczka:-)
Cariorca ja ciągle mam nadzieję że tam malutka istotka jest tam u ciebie w brzusiu pod serduszkiem:tak:grunt to pozytywne myślenie:-)
Doti tobie już życzę na nowy rok tego maleństwa pod serduszkiem,może akurat zaczniesz nowy roczek z lokatorem w brzuszku:tak:
byla dziś u nas teściowa z upominkami dla dzieci na Mikolaja bo jutra z rana wyjeżdżają na 3tyg do senatorium i ja dostalam już prezent na urodzinki bo mam akurat jak ich nie będzie więc dala już mi 100zl i powiedziala że mam se dolożyć do plaszczyka bo wiedziala że chce se go kupić:tak:
Ola mi obiera mandarynki i zmusza mnie do jedzenia bo ona nie lubi mimo że kiedyś uwielbiala teraz to uwielbia je tylko obierać:-(a są takie pyszne już chyba 6 będę jadla:tak:
 
My mamy wspólne konto, ale jakiekolwiek wypłaty są od razu przekazywane smsem na mój telefon, więc jakby co to wiem kiedy J wypłaci nawet 10 zł., hihihihi
Oboje zawsze razem przemyślimy zanim coś kupimy, oczywiście nie mówię tu o drobnych codziennych zakupach.
 
U nas z racji prowadzenia działalności to M trzymie kasę. To co ja zarobię jako grafik (a teraz ostatnio raczej mało zleceń mam) to wydaję na siebie i Oliwkę.. Ale to jest taka ekstra dodatkowa kasa.
 
reklama
zapomnialam wam powiedziec, ze wczoraj ogladalismy z P film: Plac Zbawiciela. ogladalyscie???
warto. wstrzasajace losy mlodego mlazenstwa mieszkajacego z tesciowa. oj, wielkie wrazenie wywral na nas. uryczalam sie,a potem nie moglismy zasnac z przejecia i caly czas o tym dyskutowalismy:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry