reklama

Wrześniówkowe mamy

Asiek jeśli inicjatywa wyjdzie od niego to przebiegnie to sprawniej,a tak to będzie wojna. Po cichu marzę to sprzykrzy się to właśnie jemu i powie to glośno. Ale tak nie będzie. Za bardzo nas kocha:sorry2:
 
reklama
Agulka - 100 lat!!!!!!!!!!!!!!!
Carioca - pamietaj o BoBonowych Cepelinach:tak::-)
Matko sorki dziewczyny za tą historie jak nie macie ochoty nie czytajcie tego zestaw głupich wypocin
A mnie bardzo urzekla...wzruszyla:happy:

Justyna - J sam proponowal taka terapie, kilkakrotnie...oj kochana bede nudna do zrzygania...ale sprobuj przeczytac te ksiazke ktorej tytul dalalm ci na priva kiedys...mnie pomaga. nam!

Znow wpadam jak po ogien :zawstydzona/y:ale pakujemy sie. Jutro dzien wariata wiec zajrze ale nie wiem czy napisze. Trzymajcje kciuki BaBoniki
CIAO!:-)
 
nikt nic nie piszę czyli pewnie wszyscy spia (mam nadzieje że Aga z Adasiem również)
to ja tez bede uciekać, jutro kolejny dzien pracy przede mną (uroki pracy w markecie:-() papa
 
Asiu bardzo ładne robi ta babeczka zdjęcia :) ciekawe czy te sukieneczki i garniturki to trzeba samemu przynieść czy ona ma tam coś ciekawego. Szkoda tylko, żemieszka tak daleko. ALE liczę na sesje zdjęciową, którą zrobi Tmadzik :)

Hruda miło, że uważasz to za urzekające =)
 
Witam sie o poranku! U nas noc spokokojna z jedną pobudką ale chwile pojęczała i zasnęła spowrotem:tak: zaraz jemy śniadanko i lecimy do miasta choć pogoda niezbyt sprzyjająca tak szaro buro za oknem:crazy: Depresyjnie wręcz:-( Życzę wszystkim miłego dnia!
 
To gdzie pracujesz???

Właśnie pomlowałam pazury na czerwono ciekawe czy wyschnie lakier bez poprawek

Kasia i jak pazurki?
Ja jestem w szoku bo jak zrobiłam sobie manicure w niedzielę i jeszcze w miarę się trzyma.

Agulka właśnie mi napisała że nie wiadomo czy jutro wyjdą bo mały dziś 8 razy wymiotował:-( na domiar złego w domu sajgon bo Maja za nią płaczę:-(

Ja już teraz naprawdę się żegnam. Miłej nocy!

Anetasa, nie wiesz jak u nich dzisiaj?
 
reklama
witam!!!

moje dziecie w koncu zasnelo, P poszedl czyscic piec, a ja sprzatam:-p nie mam dzis weny na nic, procz lenistwa:zawstydzona/y:

kolejna noc tragiczna. czopek chyba zadzialal, ale na krotko, bo gwiazda sie obudzila o 4.00 i nie mogla zasnac przez poltorej godziny. w koncu wzielam ja do nas, ale tez sie jeszcze dlugo wiercila zanim padla:baffled: nie wiem co jest przyczyna tego niespania. nie widze zeby cos sie zmienialow zebach, trojke jak bylo widac pod wierzchem, tak jest, bez postepow.:-(

dzis P idzie na spotkanie klasowe z technikum, wiec my zostajmy same na placu boju. pocieszam sie, ze moze kolezanka do mnie wpadnie i pogadamy:-):tak:

dzis an obiad mimo lenia zrobie placki ziemniaczane. "chodza" za mna juz jakis czas:tak:a ostatnie jak robilam, tak posmakowaly P, ze sie nie mogl najesc,a nie przepada za nimi:-)

Agulka,:-(:-(:-(:-(:-(smutno mi z powodu Adasia. ale musi byc wam ciezko. w dodatku Maja palkusia za mama:-(:-(wracajcie szybciutko do domku:-)

Tylko trzeba chcieć żeby było dobrze i trzeba się o to postarać...


u mnie w pracy pierszy dzien po urlopie minoł baaaaaaaaardzo fajnie a to za sprawą nieplanowanej premi jaką dostałam (foram wyróżnienia) i jestem bogatsza o cale 700zl:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
i dzięki temu zafunduję Juli sesję zdjęciowa o której już dawno marzyłam:tak::tak:

obie strony musza chciec i robic wzystko, zeby sie ulozylo, nawet poswiecajac swoj honor i zawzietosc.
ja uwaam, ze zbawienna moc ma szczera, spokojna rozmowa.
Justyna, wydaje mi sie, ze wam tego brakuje, poniewaz S nie ma na codzien, wiec jest to zrozumiale. jednak przez to dystans miedzy wami sie zwieksza i faktycznie coraz mniej spraw laczy, poniewaz nie sa one wspolne, tylko kazdy ma swoje. te 2 tyg powiinniscie maksymalnie wykorzystac na zblizenie sie do siebie. na wspolne spedzenie czasu we troje, na spokojnie bez nerwowo, wymowek, klotni.
wszedzie trabia, ze ludzie nie maja czasu dla siebie i przecietne rodzina rozmawia za soba nie wiecej jak 10min dziennie. powiedzcie mi, co wtedy mozna przekazac? jak ze soba zyc? to jest zycie obok siebie. ja sobie bardzo cenie pogaduchy z P. nawet jak pracowal 14godz na dobe, to staralismy sie znalezc czas ( wstawalam z nim o 4 rano, zeby pogadac robiac sniadanie),zeby moc pogawedzic, powedizeci co kogo trapi, boli, cieszy...

zycze wam jak najlepiej!

Asiek, premia pierwsza klasa! czyli praca w markecie nie jest taka najgorsza jaka ma opinie?

Znow wpadam jak po ogien :zawstydzona/y:ale pakujemy sie.

wracajcie szczesliwei, zadowoleni z podrozy i siebie:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry