Hej.
Widzę, że weekend w pełni i nikogo ni ma.
Dziękuję za życzenia urodzinowe wszystkim i każdej z osobna, kochane jesteście.
Dziekuję za słowa wsparcia i otuchy.
Adasko bardzo dzielny, jak pisały dziewczyny wcześniej nawet dzis usypiał przy zmianie opatrunku. Biega jak szalony choć za bardzo nie może.
Po powrocie tak mnie głowa bolała że szok. W domu piski, wrzaski a ja zasnęłam.
Załapała też jakiegos wirusa, bo brzuch mnie nawala i mam taka sraczuchę, jakbym sikała tyłkiem, wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
Maja dzis szlałam na dworze na hulajnodze i przefikołkowała, zdarła sobie cała lewą stronę buzi, jakiby ktos jej tarką przejechał i wargo rozwalona, ale zęby całe, zasnęła o 18 w Adasia łóżeczku.......
My z Pitu dostaniemy dokładnie 2971zł.
Więcje nie pamiętam , co komu odpisac, bo tego za dużo, a Caioca trzyamam kciuki.
Chyba lecą sie umyc i palulu, bo dopiero nerwy ze mnie spływają i kiepsko się czuje. Bzuiaki