Moniu - teoretycznie do wtorku, we wtorek kontrola i decyzja co dalej. Kaszle mniej ale w dalszym ciągu ma ten charakterystyczny mokry katar. No i apetyt na mleko kiepski. A tak poza tym to nie widać, żeby dziecko chore było.
Justi - ja generalnie rapu nie trawię ale Kaliber44 to wyjątek. Uwielbiam zwłaszcza ich pierwszą płytę, o ile dobrze pamiętam "Księga Tajemnicza". Wszystko było w niej niesamowite, magiczne, niezwykłe. A najlepszy kawałek - poza "+ i -" - to moim zdaniem "Moja Obawa". Po prostu coś w sercu rwie, jak się tego słucha.
Justi - ja generalnie rapu nie trawię ale Kaliber44 to wyjątek. Uwielbiam zwłaszcza ich pierwszą płytę, o ile dobrze pamiętam "Księga Tajemnicza". Wszystko było w niej niesamowite, magiczne, niezwykłe. A najlepszy kawałek - poza "+ i -" - to moim zdaniem "Moja Obawa". Po prostu coś w sercu rwie, jak się tego słucha.


Napaleniec jeden


;-):-) Myślałam, że do pierwszych urodzin Tymka będzie najtrudniej pogodzić wszystko, a teraz wydaje mi się, że wtedy to miałam luz blues
Praca i te ciągłe choróbska, wieczne siedzenie albo w domu albo w robocie w czterech ścianach. Od świtu do zmierzchu, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że na dworze bywa jasno i świeci słońce. Dopiero teraz, jak już dzień jest dłuższy i wracam z pracy "za dnia" odczuwam w ogóle, że wychodzę na zewnątrz. Jeszcze kiedyś siadałam sobie z rana do BB, a potem, jak Tymo zrobił się zanadto ciekawski i mobilny, też musiałam sobie podarować. I tak przez to wszystko mój laptop zginął śmiercią tragiczną, bo zostawiłam go na stole, a Tymek postanowił go przenieść na inne miejsce. No i przeniósł, do krainy wiecznych łowów. 



