*Kasia*
Mama Kubusia 07.09.2007r.
Donkat a mówił Ci ortopeda do kiedy musicie tak zakładać buciki Julitce???
Ja dziś napisze podanie i jutro z rana wyrusze, aby go podać naczelniczce. Oczywiście nie robię sobie w ogóle nadziei bo wiecie jak się skończyło ostatnio.
Ale mam dziś nerwy
wszystko mnie irytuje najmniejsze rzeczy
o Kubie nawet nie wspomne. Trzymam się od niego z daleka, aby nie zrobić glupoty.
Donkat z tym fascynacją dziadkiem u chłopców masz racje Kuba lata po domu krzycząc dziadzia
Ja dziś napisze podanie i jutro z rana wyrusze, aby go podać naczelniczce. Oczywiście nie robię sobie w ogóle nadziei bo wiecie jak się skończyło ostatnio.
Ale mam dziś nerwy
wszystko mnie irytuje najmniejsze rzeczy
o Kubie nawet nie wspomne. Trzymam się od niego z daleka, aby nie zrobić glupoty.Donkat z tym fascynacją dziadkiem u chłopców masz racje Kuba lata po domu krzycząc dziadzia

podobno dołączyła do mnie piętnaście po 22
popołudniu przyszła moja siostra z Szymkiem i z radościa stwierdzam że popołudnie upłynęło pod znakiem miłości Tusi i Szymusia
tulili się do siebie i obcałowywali jak nigdy
nawet razem w miarę zgodnie postanowili poleżeć w wózku

P zły bo o 5 musi wstać a my mamy tylko jeden pokój