reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Znowu sprzątałam rzygi. I to w trakcie obiadu. Chodnik wyprany. Chyba porządnie. Nawet nie mam gdzie go wysuszyć:wściekła/y: Tak,czy inaczej oba będą zwinięte do odwołania,bo mam już dosyć:wściekła/y::wściekła/y:
 
Muszę Wam napisać co dzis znów wymyśliłam.

Otóż Maja ma karę - zakaz oglądania telewizji przez 2 tyg ( tak sobie nagrabiła przez dwa dni:szok:) a że dawno, ale to dawno nie czytałam jej książeczek na dobranoc dziś do tego powróciłam, no i Adaś starszy, bo wcześniej wyrywał książeczkę albo przewracał szybko kartki nie dając do końca przeczytać.
Kiedy się kładły dzieci do łóżek ja jak zawsze mówię, że idę dydusia umyć a ja wzięłam nożyczki i ciach obcięłam końcówkę smoka.:sorry: Zawinęłam jak zawsze w pieluszkę a kiedy mały "wytrzepał" tego dyducha i włożył do buzi , szybko się zorientował i mówi: didi be, i pokazuje że cos nie tak. :rofl2:Ja się pytam co się stało, a on: Dadaś ugyź i pokazuje na ząbki. Ja na to, że innego nie mam...... :baffled:Lamentował, gadał po swojemu do smoka.......... a kiedy te bajeczki im czytałam przytulił go i USNĄŁ......:szok::tak::tak::tak: zobaczymy jak będzie dalej....... Zrobiłam tak bo dziś kupiłam nowego, ale on o tym nie wie....... a nóż widelec, takim sposobem spróbuję go oduczyć:-p...... jak nie to dostanie nowego.:happy:
 
Agulka kto wie może się udać;-) w każdym bądź razie ja trzymam kciuki:tak:
A ja chyba zaraz zasnę:baffled: za późno żeby pić kawe nie wiem może ciśnienie spadło :eek: ale mam wrażenie że zaraz walnę głową w klawiaturę:confused2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry