reklama

Wrześniówkowe mamy

No właśnie ja należę do takich osób które nie lubią takich sytuacji i potem się tym wszystkim gryzę i przejmuję:sorry: w niedzielę idę ostatni raz do pracy przed urlopem jak przez ten czas jej nie przejdzie to z nią pogadam i zapytam dlaczego się na mnie gniewa skoro ja tylko wykonywałam polecenie kierownika:tak:
 
reklama
No właśnie ja należę do takich osób które nie lubią takich sytuacji i potem się tym wszystkim gryzę i przejmuję:sorry: w niedzielę idę ostatni raz do pracy przed urlopem jak przez ten czas jej nie przejdzie to z nią pogadam i zapytam dlaczego się na mnie gniewa skoro ja tylko wykonywałam polecenie kierownika:tak:

Wiem coś o Tym też tak mam
dlatego warto to wyjaśnić tak jak piszesz
 
Właśnie sobie uświadomiłam że nie kupiłam nic do chleba a w lodówce tylko światło:baffled: a o tej porze to mi już chyba tylko żabka została:eek: tylko co ja tam kupię no nic lecę póki jeszcze czas;-)
 
Justyna, nie pamiętam czyje dziecko, ale którejś z forum, mały wkładał paluszki do buzi i wymiotował, więc jest to możliwe. A może Mateusz jest na coś uczulony i to się objawia właśnie wymiotami :baffled:
 
reklama
Nie, no nie... On zaczął teraz przy tym przeziębieniu. Nie umie się wysmarkać, więc wszystko spływało mu do gardła. Jak kaszlał to łykał to spowrotem,a jak się nazbierało to cofnęło mu się tak,że rzygał. A teraz chyba za dużo mięsa wziął na raz do połknięcia i mu się cofnęło
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry