reklama

Wrześniówkowe mamy

Wpadłam zajrzeć czy coś sie dzieje a tu taka posucha:szok: więc przekazuję tylko pozdrowienia dla wszystkich od Moni:-)

my z Aneta zasmakowalysmy juz tego, ze dzieci chodza spac po 23, wiec 21 to super sprawa;-):-)

fajnie, ze zdrowko sie polepsza. a Natalka na razie zdrowa? nic ja nie lapie? oby tak dalej

Święte słowa kochana:-) Tuśka już sie przestawiła i śpi w dzień maks 2,5 godziny i nie trzeba jej budzić:no: na noc sama woła już po 21 i najdalej 21:30 jej nie ma:-) mi to pasuje i nie narzekam. Narazie odpukać nic odemnie nie złapała:tak: i mam nadzieję że już tak zostanie druga rzecz że tym cholerstwem które ja mam nie jest łatwo kogoś zarazić bo pytałam odrazu naszą panią doktor:tak: to zapalenie to zazwyczaj powikłanie po nie doleczonym przeziębieniu czy grypie także mam nadzieję ze gdyby miała coś złapać to już by się to objawiło:baffled: ale jak to mówią nie chwalmy dnia przed zachodem słońca;-)
 
reklama
witam!!!

dzis przede mna kolejny pracowity dzien. musze odstawic mala do tesciow i jade na sadzenie

ale wcoraj byl przyjemny cieply letni wieczor....az milo bylo na dworze posiedziec...oj, malo takich bylo tego lata

nasi sasiedzi maja konie: klacz ze zrebakiem. czesto je wypuszczaja za stodole na lake i wtey chodzimy z niunia je ogladac. jednak jak jest takie goraco to siedza wstajni, wiec Julitka ciagnie mnie do nich na podworko, zeby obejrzec konika:-Dwczoraj bylysmy, obejrzala tez indyki, swinki, wracamy a ona wola: ko ko ko nie ma!gospodyni mala:-D:-D

U nas też upał. Wyszłam z Maćkiem do sklepu dalszego, a mały w ogóle nie chciał chodzić, tylko w wózku jechał. :szok::baffled:

my wczoraj bylysmy w sklepie na piechotke z Julitki wozkiem dla lalek:baffled:oj, ciezko bylo, ciezko. w drodze powrotnej mala juz marudzila ze zmeczenia, ale dac mi go nie chciala:no:

Witam.

My po spotkaniu z radcą finansowym i BIEŻEMY kredyt.

suuuuper!


Wpadłam dziś do Centrum w Koszlainie i nie mogłam sie opanowac zakupowo....... tyle wyprzedaży, oczywiście tylko dzieci obkupione bo na mnie juz czasu zabrakło.....


ja sie wlasnie az boje wejsc do jakiegos sklepu, bo kasy brak, a ceny kusza, kusza!


Jutro wybywamy do teściowej na dwie noce i w czwartek chirurg dziecięcy z Adasiem, zdjęcie robiłam i kość nie odrasta........... ciekawe czy to ropniak czy dzikie mięso?????

mozna zrobic pasztecik, z dziczyzny pyszny:-D:-D
a tak naprawde, to powodzenia


JUSTYNA gdzie jesteś???? Co się dzieje?????? Jak z pracą S??????

tez mnie martwi nieobecosc:-(

k

Wpadłam zajrzeć czy coś sie dzieje a tu taka posucha:szok: więc przekazuję tylko pozdrowienia dla wszystkich od Moni:-)



Święte słowa kochana:-) Tuśka już sie przestawiła i śpi w dzień maks 2,5 godziny i nie trzeba jej budzić:no: na noc sama woła już po 21 i najdalej 21:30 jej nie ma:-)

dziekujemy za pozdrowienia i przekazujemy nasze. maja choc troche ladnej pogody?


Julitka, mimo ze w dzien spi teraz malo (1godz z minutami) to znow zasypia pozno, ok.22:szok: a ja chce o 21:sorry2:
 
Witam o poranku:-) niestety wszystko co dobre szybko się kończy i dziś znów w pracy:crazy: Tuśka dziś rano marudziła nie chciała żebym szła i tak smiesznie stękała i powtarzała Lila Lila jakby sama się pocieszała że chociaż babcia będzie;-) ale dziś z pewnością będzie zadowolona bo przynajmniej z babcią na dwór pójdzie a nie jak z chora matką kisi się bidula w domu:baffled: wczoraj to już do szału mnie doprowadzała bo ciągle tylko oć oć papa mama do dzieci i tak w kółko naszczęście popołudniu zaczęło padać i sama chodziła i tłumaczyła sobie że nie ma dzieci bo kap kap:sorry2::-D dobra uciekam czytac książkę bo wczoraj nie dałam rady skończyć bo oczy się kleiły:sorry2:
Donkat miłego sadzenia:-) ja też ciągle marzę że Tuśka będzie spala o 21 ale żadko się udaje pocieszam się że może jak dni będą krótsze to się sama przestawi:sorry2:
 
nasi sasiedzi maja konie: klacz ze zrebakiem. czesto je wypuszczaja za stodole na lake i wtey chodzimy z niunia je ogladac. jednak jak jest takie goraco to siedza wstajni, wiec Julitka ciagnie mnie do nich na podworko, zeby obejrzec konika:-Dwczoraj bylysmy, obejrzala tez indyki, swinki, wracamy a ona wola: ko ko ko nie ma!gospodyni mala:-D:-D
:tak::-DStasia nauczylam przedwczoraj wolalc - kukuryyyyykuuuuu:-D On zreszta woli takie bardziej ekspresyjne zwierzatka jak tygrysek, piesek, kogut...a myszka, zabka, czy krowka go nie kreci tzn nasaldowanie odglosow.:sorry2::-D

dobra uciekam czytac książkę bo wczoraj nie dałam rady skończyć bo oczy się kleiły:sorry2:
Dobre...praca i ciekawa lektura:cool2::-p

Justyna jest obecna bo mam jej gg i jest tzn byla wczoraj dostepna...ale odezwij sie, kochana

A my zaraz jedziemy do hurtwoni kosm (z mlodym!:baffled:) po oferte firmy ktora mnie inetersuje...sama musze pojechac bo sie sraja z ta wysylka i jade, przy okazji ich zawstydzic:baffled::sorry2:
...a potem na plaze jak sie pogoda nie zchrzani bo na razie upal i slonecznie:cool2: Co moge wziac Staskowi do jedzenia na plazy zamiast obiadu, kanapki chyba odpadaja...:confused:
 
Cześć my zaraz zmykamy na pole bo Zuzka męczy że chce do baseniku ;-)a potem może być za ciepło (dzisiaj u nas ma być ponad 30 stopni:szok:)
soki już zrobione dzisiaj była degustacja i nawet wyszły całkiem całkiem
Hruda zazdroszczę plaży i morza :zawstydzona/y:
Zuzka zrobiła nam wczoraj numer położyliśmy ją spać jak zwykle o 21 i była cisza więc stwierdziliśmy że śpi o 22.30 W do mnie przyszedł i pyta tlaczego zamknęłam Zuzię w pokoju ??? poszliśmy do niej a tam wszystkie buty powyciągane i wielkie przymierzanie ...jak nas zobaczyła to zaczęła się śmiać i powiedziała mamusia chcę kupę :confused:
 
Cześć my zaraz zmykamy na pole bo Zuzka męczy że chce do baseniku ;-)a potem może być za ciepło (dzisiaj u nas ma być ponad 30 stopni:szok:)
soki już zrobione dzisiaj była degustacja i nawet wyszły całkiem całkiem
Hruda zazdroszczę plaży i morza :zawstydzona/y:
Zuzka zrobiła nam wczoraj numer położyliśmy ją spać jak zwykle o 21 i była cisza więc stwierdziliśmy że śpi o 22.30 W do mnie przyszedł i pyta tlaczego zamknęłam Zuzię w pokoju ??? poszliśmy do niej a tam wszystkie buty powyciągane i wielkie przymierzanie ...jak nas zobaczyła to zaczęła się śmiać i powiedziała mamusia chcę kupę :confused:
W tym razem nie zapomniał o cukrze;-) u nas też gorąco i tej plaży ja również zazdroszczę:zawstydzona/y: a Zuzka jest rozbrajająca moja ostatnio też wiecznie dobiera się szafki z butami co niestety w skutakch jest opłakane bo dzięki niej M odkrył ile mamusia ma butów:zawstydzona/y: :-D a i atk częsć jest schowana w szafie na górze tak żeby nie mogła sie do nich dobrać;-)
Luandzia wklej zdjęcia jak znajdziesz troszkę czasu bo obie z Nuśką zastanawiamy się kto nam robił zdjęcie na którym jesteśmy razem:baffled:;-) czy Wy je może macie?
 
Ostatnia edycja:
JUSTYNA gdzie jesteś???? Co się dzieje?????? Jak z pracą S??????


Justyna jest obecna bo mam jej gg i jest tzn byla wczoraj dostepna...ale odezwij sie, kochana


...a potem na plaze jak sie pogoda nie zchrzani bo na razie upal i slonecznie:cool2: Co moge wziac Staskowi do jedzenia na plazy zamiast obiadu, kanapki chyba odpadaja...:confused:
a ja jestem tylko czekałam aż zatęsknicie:-p
Tak podczytuję tylko w biegu,bo S okupuje lapka:wściekła/y: Weekend minął nam nawet fajnie,bo w sobotę byliśmy na zaległych imieninach szwagierki,a po 21 pojechaliśmy na butelki do znajomych. Trochę zaniemogłam. A nawet bardziej niż trochę. A w niedzielę pojechaliśmy do Torunia na żużel,bo był dzień otwraty na nowym stadionie. Młody wniebowzięty był, nic się nie bal, a przecież hałas jak cholera.
Dzisiaj S zaczyna nową pracę. na 15 ma być przejąć samochód. Tylko teraz czekamy za resztą kasy, niby do konca tygodnia ma się gościu wypłacić.
S pojechał z teściową na zakupy,a mieliśmy nad jeziorko iść:angry: No nic, 2 pralka się kręci, firany się moczą,a wieczorem muszę umyć okno w pokoju,bo wczoraj umyłam w kuchni coś przed 18 to myślałąm,że szału dostanę przez te przecinki.
 
Donkat wykrakałaś Tuśka ma temperature:wściekła/y: i ja oczywiście w pracy:wściekła/y: no nic kazałam jej dać paracetamol i eurespal profilaktycznie zobaczymy co będzie się działo mam nadzieję że jak szybko dostanie leki to jej szybko przejdzie i nic się nie wykluje:wściekła/y:
 
Anetesa wkleję ale ja jestem taka nie techniczna i muszę poczekać na W (ale tych zdjęć jest dosłownie parę ):sorry2:
Zuzka właśnie wzgardziła moją zupą ogórkową ...ale już jest śpiąca więc może jak się obudzi to zje potem jedziemy do mojej mamy
mam nadzieję że w przypadku Natalki szybkie podanie leków pomoże a może nie jest chora tylko wychodzą jej piątki ?
 
reklama
O zębolach nie myślałam bo już tyle czasu minęło od kiedy jej ostatnie wychodziły:zawstydzona/y::baffled: a może faktycznie bo ani kataru ani kaszlu a wczoraj była dość marudna :sorry2: tylko czy ten diabeł da sobie zajrzeć w paszczkę:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry