reklama

Wrześniówkowe mamy

Witajcie
...mnie leb tez napier...:baffled: Ide sobie walnac druga kawke
Bylsimy u lekarza - i km nic:wściekła/y:- niewiadomo co to jest. W gardle Stasko ma leciutka infekcje ale tyci tyci...na jutro mamy skierowanie na morfologie i badnia moczu. Zeby zadne nie ida.:baffled:
A marudny i slabiutki jest jak nie on....

Poza tym km @ wciaz nie mam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Witajcie
...mnie leb tez napier...:baffled: Ide sobie walnac druga kawke
Bylsimy u lekarza - i km nic:wściekła/y:- niewiadomo co to jest. W gardle Stasko ma leciutka infekcje ale tyci tyci...na jutro mamy skierowanie na morfologie i badnia moczu. Zeby zadne nie ida.:baffled:
A marudny i slabiutki jest jak nie on....

Poza tym km @ wciaz nie mam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
jestem ciekawa wyników Stasia , mu jutro odbieramy...................
A co @ no to ........ stresik, ale wiem, że w głowie Ci coś innego chodzi:sorry:
 
Anetasa ja z Raciborza, ale w kiedzierzynie wysiadam bo tam pociag jedzie do kiedzierzyna mam jakies 30 km, do Prudnika jeszcze mniej
A hanifka nauczyla sie nwego slowka wujek i teraz chodzi i mowi hujek Mateusz :-)
 
Witam się i ja.

Dzieci wygoniłam na dwór choć nie za pieknie, tzn słoneczko świeci i kilka chmurek płynie po niebie ale za to wiatr zimny i mocny.......... opatuliłam ich jak w zimę( czapy z uszkami i chustki na szyję) ...... no ale żadnych chorób już nie chcemy...................

Zaraz też walnę kawkę................ małż do kawki dzis zakupił pączka. szkoda by się zmarnował. hihihihi.

A u nas co prawda słoneczka brak ale za to przyjemnie na dworze:tak:

Witajcie
...mnie leb tez napier...:baffled: Ide sobie walnac druga kawke
Bylsimy u lekarza - i km nic:wściekła/y:- niewiadomo co to jest. W gardle Stasko ma leciutka infekcje ale tyci tyci...na jutro mamy skierowanie na morfologie i badnia moczu. Zeby zadne nie ida.:baffled:
A marudny i slabiutki jest jak nie on....

Poza tym km @ wciaz nie mam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Hrudzia a moze to jakieś dziadostwo w powietrzu lata Tuśka też mi przecież 3 dni tylko gorączkowała potem był 1 dzień przerwy a nastepnie atak kataru i kaszlu:baffled::wściekła/y:

Anetasa ja z Raciborza, ale w kiedzierzynie wysiadam bo tam pociag jedzie do kiedzierzyna mam jakies 30 km, do Prudnika jeszcze mniej
A hanifka nauczyla sie nwego slowka wujek i teraz chodzi i mowi hujek Mateusz :-)

A kiedy jedziećie ja tam się wybieram jakoś po 18 sierpnia bo tak mam urlop:-)
 
Mały dziś padł znów przy bajce.................... 5 min u już go nie było, hihihihihi lecę kawkę zaparzyć, która chce jeszcze jedną, ale rozpuszczlną bo z fusami sie już skończyła....????
 
witam!!!

oz cholera, makaron mi wyskoczyl na kuchenke, bo sie zajelam BB:baffled:

o malo nie usnelam z niunka. jednak wybralam towarzystwo forum:-)

zbieram sie do miasta, ale jakos nie moge sie zorganizowac.

juz spalilam smieci w piecu, zrobialm obiadek i skosilam troche trawki-reszta pozniej, albo P

wymyslilam, ze pojade jutro autobusem z Julitka do mojej mamy. troche sie dygam, bo to bedzie pierwszy raz niunjki, a podroz trwa ok.2godz:sorry:

\\
także mam nadzieję że wszystko będzie ok i żaden antybiotyk nie będzie potrzebny:tak:

nasze kciuki pomogly;-)

Dzień dobry.
No i mój Damian zaczął mi pokasływać:wściekła/y:


POza tym wczoraj właczyłam małemu chyba pierwszy raz bajkę na kompie i szok-nie było dziecka przez 10 minut:szok::szok::szok:

Samochody opetały moje dziecko:szok::szok::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: "samochody, samochody w mojej głowie...";-)

zdrokwa teraz dla Damianka:tak:

Julitka wczoraj i przedwczoraj tak sie zajela bajak, ze az sie zsikala:-D

a moje dziecko opetaly psy:szok:w kazdej chwili mowi o psie, np. rano patrzy na lozko, ze nie ma P i mowi : tata?
ja mowie: w pracy
J: a niunia?
ja: niunia nie chodzi do p[racy
J: am-am? (pies)
ja: pies do pracy?????
J: nieeeeeee
i tak w kolko w ze wszystkim co tylko robimy
wczoraj juz skapitulowalam i nie tlumacze, ze pies nie robi tego, czy tamtego, tylko przytakuje i mala sie cieszy. skoro am taka wyobraznie, to niech sobie ja roziwja:-D:-D:-D

Zaraz też walnę kawkę................ małż do kawki dzis zakupił pączka. szkoda by się zmarnował. hihihihi.


a u mnie sie ciastka marnuja, t zn juz nie, bo je jem:zawstydzona/y::-D

Bylsimy u lekarza - i km nic:wściekła/y:- niewiadomo co to jest. W gardle Stasko ma leciutka infekcje ale tyci tyci...na jutro mamy skierowanie na morfologie i badnia moczu. Zeby zadne nie ida.:baffled:
A marudny i slabiutki jest jak nie on....

Poza tym km @ wciaz nie mam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

oby obie sparwy roziwazaly sie pomyslnie:tak:

j
A co @ no to ........ stresik, ale wiem, że w głowie Ci coś innego chodzi:sorry:

u mnie stres zazwyczaj przyblizal,,a nie opoznial:sorry:

A hanifka nauczyla sie nwego slowka wujek i teraz chodzi i mowi hujek Mateusz :-)

ciekawe czy sie wujkowi spodoba:-D:-D

hihihihihi lecę kawkę zaparzyć, która chce jeszcze jedną, ale rozpuszczlną bo z fusami sie już skończyła....????

ja wlasnie pije puszczalska;-):-)

smacznej kawki i paczka:-p
 
Hrudzia a moze to jakieś dziadostwo w powietrzu lata Tuśka też mi przecież 3 dni tylko gorączkowała potem był 1 dzień przerwy a nastepnie atak kataru i kaszlu:baffled::wściekła/y:
No moze...ostatnio tez tak mial i skonczylo sie antybiotykiem.
Ja nie wiem ale kiedys to jakos prosciej bylo - chorowalismy na zap. oskrzeli, angine, swinki i inne...a teraz jakies zmutowane przyczajone wirusy ze lekarze nie wiedza o co chodzi...

lecę kawkę zaparzyć, która chce jeszcze jedną, ale rozpuszczlną bo z fusami sie już skończyła....????
:no::no::no: Ja nie uznaje takiej kawki:baffled::-p Parze sobie w imbryczku wloskim:-p:-) - polecam:-):tak:
A hanifka nauczyla sie nwego slowka wujek i teraz chodzi i mowi hujek Mateusz :-)
:laugh2::laugh2::laugh2:

Dzis moja mama po parcy przybedzie do mlodego bo sie martwi - nabardziej tym ze Stasko nic nie je:szok::-(...a ja korzystajac z okazji polece do galerii po jakies wdzianko - lniana tunike do pracy i dla J lniana koszule...i oddac komorke do reklamacji bo sie wylacza podczas rozmowy:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:...i km zostane bez telefonu bo innego (stacjonarnego) nie posiadam:baffled::wściekła/y:

Hop Hop - zaraz Donkat tu zajrzy:-p:-) EDIT: zajrzala :)))
..a co z Majandra, Doti ????
 
No moze...ostatnio tez tak mial i skonczylo sie antybiotykiem.
Ja nie wiem ale kiedys to jakos prosciej bylo - chorowalismy na zap. oskrzeli, angine, swinki i inne...a teraz jakies zmutowane przyczajone wirusy ze lekarze nie wiedza o co chodzi...

Oby jednak się obyło bez antybiotyku ja też się martwię bo jak ostatnio mlodą rozłożyło to też najpierw była poprawa i już cieszyłam że jest ok i nastąpił atak ze zdwojoną mocą:wściekła/y: mam nadzieję że tym razem tak nie będzie:baffled: i też mnie wkurza to że nawet lekarz nie potrafi się odrazu rozeznać bo to chyba jeszcze jakieś poczarnobylowe łajdactwo się po naszych dzieciach plącze:eek::wściekła/y:

A wogóle to tak sobie uświadomiłam że już jest wtorek a w sobotę urodziny mojej siostry a ja nadal nie zostałam zaproszona:baffled: że nie wspomnę że przez tą chorobę Niuńki nawet nie mam kiedy pójść na miasto rozejrzeć sie za prezentem:zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja korzystajac z okazji polece do galerii po jakies wdzianko - lniana tunike do pracy i dla J lniana koszule...

Hop Hop - zaraz Donkat tu zajrzy:-p:-) EDIT: zajrzala :)))
..a co z Majandra, Doti ????

:-D:-D:-D:-D:-Dwyobrazilam sobie J w tej lnianej koszuli jako twoj asystent:-D:-D:-D:-D:-D:-D

ostatnio niunka sypia o normalnych porach, to mozna pogadac, nie?

tez mysle co z dziewczynami:-( majandra to chyba ma ten remont (zaraz do niej napisze), doti sie nie odmeldowywala:sorry:, carioca tez dawno nie zagladala, moze nadal nie ma weny? nuska jakos nas zaniedbuje na glownym...

Luandzia,
a ty jak sie czujesz? z tego co piszesz, to jzu smigasz bez problemow?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry