reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Ja jestem ale idę wrzucić ubranka po Zuzi do pralki chciałam to zrobić wczoraj ale uświadomiłam sobie że nie mam proszku dla dzieci :sorry2:a mój W był bardzo zdziwiony że znowu będzie trzeba używać takiego proszku chyba jeszcze do niego nie doszlo że będziemy mieli dziecko :sorry2:
 
Ja jestem ale idę wrzucić ubranka po Zuzi do pralki chciałam to zrobić wczoraj ale uświadomiłam sobie że nie mam proszku dla dzieci :sorry2:a mój W był bardzo zdziwiony że znowu będzie trzeba używać takiego proszku chyba jeszcze do niego nie doszlo że będziemy mieli dziecko :sorry2:

Dobre!!! :-D:-D:-D

Łukasza ubranka były prane w dzieciowym proszku przed urodzeniem, a potem jeszcze ze 2 razy :blink: i zaczęłam je wrzucać z naszymi (tak samo było z prasowaniem :sorry2:)... Nie pojawiło się nic, więc po wykończeniu pierwszego i ostatniego opakowania Loveli pierzemy zawsze wszystko razem.
 
Witam.
Robie pazurki i idę lulu. Jutro ciężki dzień- poniedziałek:-D i jak sie okazało jutro moja mama przyjeżdża:szok::szok::szok: muszę sie nastawić psychicznie na spotkanie z nią, którego sobie nie wyobrażam:shocked2:
 
wittam. Melduję, że wrócilismy zmęczeni, ale zadowoleni................ ludzi full na plaży, stalismy przed Koszalinem ponad godzinę w korku a potem na skróty dłuższą drogą, więc ponad 2 godziny w plecy.................. Uwielbiam jeździć do Darłówka, bo Mielno jest zatłoczone na maxa.........
Do jutra bo padam na pysk.

Gagulec
, współczuję wizyty:tak::sorry2::sorry2::sorry2:

Ja piorę również razem z nami odkąd mały skończył 2 m-ce:tak:

Donakat morze pozdrowiłam;-):tak::-D:-D:-D
 
No tłumy weekendowe takie że nie nadążam czytać!!! :-D
az sie przerazilam! :szok:

Dobre!!! :-D:-D:-D

Łukasza ubranka były prane w dzieciowym proszku przed urodzeniem, a potem jeszcze ze 2 razy :blink: i zaczęłam je wrzucać z naszymi (tak samo było z prasowaniem :sorry2:)... Nie pojawiło się nic, więc po wykończeniu pierwszego i ostatniego opakowania Loveli pierzemy zawsze wszystko razem.
ja tez wykonczylam jedno opakowanie proszku i wsio.

wlasnie zjadlam prawie 20 dkg zoltego sera. zaraz zwymiotuje :baffled:
piotrus zrobil dzisiaj piec wodnistych kup. nie mam pojecia po czym. nic nowego nie jadl. przynajmniej nic o tym nie wiem :-D w fekcie pierwszy raz w zyciu ma strasznie odparzana pupe, nawet w wannie nie chcial usiasc bo go szczypie.
M juz od 4 godzin nie odbiera telefonu (jest w pracy) i troszke sie niepokoje. troszke... cala zesrana jestem :-(
 
Dlaczego sobie nie wyobrażasz?
Ponieważ nasze stosunki są bardzo mroźne-brrrrrrrrrr

piotrus zrobil dzisiaj piec wodnistych kup. nie mam pojecia po czym. nic nowego nie jadl. przynajmniej nic o tym nie wiem :-D w fekcie pierwszy raz w zyciu ma strasznie odparzana pupe, nawet w wannie nie chcial usiasc bo go szczypie.
M juz od 4 godzin nie odbiera telefonu (jest w pracy) i troszke sie niepokoje. troszke... cala zesrana jestem :-(
I jak mężuś-odezwał się?

Ja jestem ale idę wrzucić ubranka po Zuzi do pralki chciałam to zrobić wczoraj ale uświadomiłam sobie że nie mam proszku dla dzieci :sorry2:a mój W był bardzo zdziwiony że znowu będzie trzeba używać takiego proszku chyba jeszcze do niego nie doszlo że będziemy mieli dziecko :sorry2:
Mój młody miał ciuszki wyprane w Loveli tuż przed urodzeniem i przez 3 miesiące.


Gagulec
, współczuję wizyty:tak::sorry2::sorry2:
Co nas nie zabije to nas wzmocni:tak::-D:-D:-D
A tak w ogóle to dzień dobry.
Cos nam sie pogoda psuje i jakieś ochłodzenie dopadło:-(
Poza tym dzisiaj M nam zrobił pobudkę o 4:30 i Mały miał chyba wrażenie , ze mu się śni tata :-D:-D:-D miał tak słodka minkę, ze aż serduszko ściskało. Dopiero jak M zapalił światło do Małego dotarło, ze jest tata:szok: i oczywiście zero spania- pewnie teściówka o 10 go juz ulula a ja bede miała sajgon od 18:wściekła/y: A m oczywiscie już w trasie- był przelotem zjesc, wykąpać sie i zostawic szmaty do prania i dalej w świat.Mam nadzieje, ze na weekend zjedzie bo do teściowej przyjeżdzaja goście- starsza córka z najmłodszym dzieckiem ( Karol -lat 11)- wiec ja jakoschyba bedę musiała sie ewakuować z domu bo nas uwędzą- wszyscy palą faje jak lokomotywy i nikt nhie wpadnie na genialny pomysł, że mozna wyjść na balkon bo jest dziecko:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Ale to tak na pozytywne rozpoczęcie tygodnia-:sorry2::cool2::cool2::cool2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry