Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ja jużod dawna mam "swoje" pomidory, ogórki(nawet te długie), kalafiory, kapustę,bo teść ma szklarnię. Jakbym miała kupować to w ogóle nie robiłabym,a tak 8 litrów na zimę jest. W sumie korci mnie na jeszcze 1 taką porcjęjustyna - już przecier pomidorowy? ja czekam na tańsze pomidory
za to jabłek bym porobiła... ale mi się nie chce

rozważ to jeszcze, będzie Ci ciężo a w ogóle to Matiemu będzie lepiej, rówiśnicy, nowe zabawy, nauka odpowiedzialności i posłuszeństwa................ a co ja Ci będę gadaćJuż bałam się,że nikogo nie będzie:-) a tu taka niespodziewanka. W końcu zasłużony relaks. Chipsy i pifo. Zrobiłam bigos, wyszło mi 7 litrowych sloików i jeszcze wzięłam się za przecier z pomidorów,ale jutro skończę,bo już mi się nie chce. A jeszcze podłogi sączorne. I prasowanie patrzyCiekawe jak u nas z przedszkolami, co prawda są2 i wszystkie znajome, które chciały to od września poślą dzieci,ale oni oboje pracują
A może nie pójdzie już do przedszkola;-)

oj my też kiepściutko zawsze sierpirń i luty jest najgorszyPospałabym chyba do 12 dzisiajSlonko nawet świeci,ale wiatr wieje taki dość...
Donka jak wszystko pójdzie po naszej myśli to zostanie w domu,bo nie dam rady wozić go i posiadać 2 maluszka,a teściowa nie jeździ już autemale zobaczymy za jakiś czas co z tego będzie.
Muszę się wziąść i powlewać przecier do słoików,a słoiki nadal w piwnicy. No niech ktoś w dupę mnie kopnie na zapęd
Coś kiepski miesiąc mamy. Przegląd i ubezpieczenie,i jeszcze urodziny młodego trezba zrobić, a gościu z poprzedniej pracy wisi nam jakiś 1000 i jeszcze mama mnie dobija. Ach...




my też mamy pomidorki i ogórki, ale te pierwsze to zaraza psuje i zdążymy sobie tylko podjeśćja jużod dawna mam "swoje" pomidory, ogórki(nawet te długie), kalafiory, kapustę,bo teść ma szklarnię. Jakbym miała kupować to w ogóle nie robiłabym,a tak 8 litrów na zimę jest. W sumie korci mnie na jeszcze 1 taką porcję![]()



byłyśmy do południa na miseści i napadłam na cocodrila kupiłam małej dresik trzyczęściowy i jeszcze spodenki dresowe ale już marudziła a chciłam jeszcze jakieś trampeczki więc odpuściłam może jutro się wybieżemy to coś jej kupię:-) teraz młoda śpi obiad gotowy i chatka ogarnięta
popołudniu ma przyjśc koleżanka z córcią młodszą od Tuśki o 7 miesięcy przejrzeć rzeczy po małej także mam nadzieję że dzisiejsze zakupy się zwrócą;-) i może na trampki zostanie
w szufladzie mam jeszcze 150zł za swoje posprzedawane ale te trzymam nad morze ;-) i tak sobie myślę że fajnie by było dostać wypłatę albo chociaż obiecaną premię za ten miesiąc jeszcze przed wyjazdem ale takie rzeczy to tylko w erze
To Ty jakieś premie wielkie powinnaś dostawać że klientów przyciągasz!!!!
niestety dostajemy premie jak jest ogólnie dobry obrót w danym miesiącu ale nikt się nie ogląda ile która pokoi sprzedała tylko każdemu po 200zł;-)zdecydowalam sie na te studia. musze zrobic sobie wyjsciowe fotki:-)do papieorw. tylko ze ja sie boje, z ei tak z moim swiadectwem nie mam szans
ale jaki szef szczesliwy!
a co do szefa to co mi z tego że szczęśliwy jak ja skonana a premia i tak już za ten miesiąc wyrobiona i tak;-) choć jeszcze nawet połowy miesiąca nie ma
ja jużod dawna mam "swoje" pomidory, ogórki(nawet te długie), kalafiory, kapustę,bo teść ma szklarnię. Jakbym miała kupować to w ogóle nie robiłabym,a tak 8 litrów na zimę jest. W sumie korci mnie na jeszcze 1 taką porcję![]()
mnie sie zwyczajnie nie chce
i jedyne co robię co roku to ogórki kiszone no i jak już ktoś mnie obdaruje czymś i nie mam wyjścia to wtedy robię no bo przecież nie wyrzucę


więc dzieciom coś tam kupiłam(pochwalę się na innym wątku
) i później poszliśmy jeszcze na zakupy i jak wracalismy to zastała nas okropna ulewa byliśmy cali przemoczeni nawet majtki trzeba było zmieniac








