monia_l
Wrześniowe mamy'07
Luandzia znam ten ból bo moja Ola nie umiała usnąc bez swojego ukochanego misia
POMOCY zagotowałam słoiki ale nie wszystkie mi sie zawekowały co z nimi zrobic? czy jak je wsadze teraz do gotującej się wody i podgotuję 2 min to coś da?????????
a i nie pisałam jeszcze przeżyłam dziś chwilę grozy. Dzieciom włączyłam dziś bajki na komputerze i oni oglądali a ja na szybko poleciałam do foli pozrywac ogórki i wracając stanełam przy drzwiach wejściowych i coś tam sasiedsiedzi mnie zapytali wiec zaczłam i odpowiadac aż nagle słyszę z góry głos MAMA patrze a to Mateusz wychylony siedzi w oknie w sypialni

wszedł na łóżko, zerwał z okna siatkę na komary i wyglądał
ja wyrzuciłam ogórki i w sekundzie byłam na górze a sąsiadka cos tam zagadywała do młodego zeby bardziej sie tylko nie wychylił. Naszczęście nic się nie stało ale mam nauczkę żeby nie zostawiac otwartych okien
gdyby cos sie stało to chyba do końca życia bym sobie tego nie wybaczyła...
POMOCY zagotowałam słoiki ale nie wszystkie mi sie zawekowały co z nimi zrobic? czy jak je wsadze teraz do gotującej się wody i podgotuję 2 min to coś da?????????
a i nie pisałam jeszcze przeżyłam dziś chwilę grozy. Dzieciom włączyłam dziś bajki na komputerze i oni oglądali a ja na szybko poleciałam do foli pozrywac ogórki i wracając stanełam przy drzwiach wejściowych i coś tam sasiedsiedzi mnie zapytali wiec zaczłam i odpowiadac aż nagle słyszę z góry głos MAMA patrze a to Mateusz wychylony siedzi w oknie w sypialni


wszedł na łóżko, zerwał z okna siatkę na komary i wyglądał
ja wyrzuciłam ogórki i w sekundzie byłam na górze a sąsiadka cos tam zagadywała do młodego zeby bardziej sie tylko nie wychylił. Naszczęście nic się nie stało ale mam nauczkę żeby nie zostawiac otwartych okien
gdyby cos sie stało to chyba do końca życia bym sobie tego nie wybaczyła...
Ostatnia edycja:
mam nadzieję że się wciągną tak jak piszesz a jak nie to jutro do obiadu sałatka z ogórków
to nie będę sniepotrzebnie piwnicy zapełaniać


. tlumacze ze wszedzie ciemno, ze noc, ze kazdy spi. polozylam sie a ona tak stala bidulka przy lozku i derptala w mijesca na miejsce sama nie wiedzac co chce. w koncu sie rozryczala
, potem uspokoilam ja i po dluzszej namowie polozyla sie. nawet spokojnie zasnela, choc trwalo to troche. teraz odsypia
. kurcze, robilam dopieor raz w zyciu, bo zawszze latwiej mi robic slazaki