gagulec
wrześniowa mama 2007
Dzień dobry.Dzień doberek.
Czytam ale nie chcce mi się odpisywać, leń mnie dopadł........................
Też mnie leniuszek dopadł
ale cholerka mam pismo do sklecenia a nie mam pomysłu na racjonalne argumenty
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dzień dobry.Dzień doberek.
Czytam ale nie chcce mi się odpisywać, leń mnie dopadł........................
ale cholerka mam pismo do sklecenia a nie mam pomysłu na racjonalne argumenty
Dzień doberek.
Czytam ale nie chcce mi się odpisywać, leń mnie dopadł........................
znowu sok z malin leci. Ostatni raz i mam już dosyć, pół dnia rwania tyle tego jest.

: pranko, zmiana posiceli, wyrywanie starcyh kwiatkow....
tak jak myślałam dzień minął szybko i intensywnie czyli w skrócie padam na ryj
a jeszcze naszła mnie ochota na winko i właśnie wróciłam z żabki także urlop trzeba zacząć porządnie;-) ciągle mam wrażenie że jeszcze miałam coś zrobić i boje się że zapomne a potem zamiast zacząc dzień przyjemnie to dostanę telefon z pracy ze zrypką
może się jednak uda. Te upały koszmarnie wykańczają człowieka i mózg wieczorem już mi nie pracuje

Ale tu dzisiaj ruchtak jak myślałam dzień minął szybko i intensywnie czyli w skrócie padam na ryj
a jeszcze naszła mnie ochota na winko i właśnie wróciłam z żabki także urlop trzeba zacząć porządnie;-) ciągle mam wrażenie że jeszcze miałam coś zrobić i boje się że zapomne a potem zamiast zacząc dzień przyjemnie to dostanę telefon z pracy ze zrypką
może się jednak uda. Te upały koszmarnie wykańczają człowieka i mózg wieczorem już mi nie pracuje
![]()
i że tyle czasu na niego nie chodziłam bo zwlekam się z łóżka później i dziecko do przedszkola na 9tą odprowadzam... i zwyczajnie bałam się co mi nauczycielka powie jak już dotrę do niej!!!
Obudziłam się zlana potem (z powodu temp w pokoju też ;-) )
Mój dzisiaj dostał dwa mega soczyste klapsiory w tyłek, za uciekanie, ba, za wybieganie na ulice
. W miejscu gdzie zawsze ładnie stawał i obracał sie za mamą ewentualnie jak mama zawaołała, dzisiaj dostał takiego powera, ze zostawiłam wszystko jak stałam i w długą za młodym - swoja drogą nie wiem jak to sie dzieje, ze te malutkie nózki tak szybko potrafia biegać
. Szczęście, ze nie jechało żadne auto bo byłby placek.
tfuu tfu.

i mam nadzieje życie zacznie wracać do normy. 


)

i stwierdziłam nawet do Oli że wezmę i go sprzedam na allegro a ona na to ,,no mamus i będziemy miały wkońcu święty spokój"


