anetasa
Wrześniowe mamy`07
tak, tak, pamietam, ze bylam taka sama
tylko cokolwiek popruszylo i juz bylo wiele radosci i sie wyciagalo sanki.
a teraz by czlowiek najchetneij siedizal caly dzien w ciepelku i nosa nie wsytawial![]()
Święte słowa;-) ja to nawet sie cięszę że akurat szczęście w nieszczęściu i młoda teraz nie moze wychodzić na dwór
bo ja kompletnie na to nie mama ochoty

.

czyżby po flaczkach które mi przyniósł tato
chyba mi pożałowali;-)