Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tylko Ola w domu zdrowa. Narazie dzieci oglądają bajki więc jest chwila spokoju ciekawe tylko na jak długoa D przyjedzie dopiero po 16
![]()
Monia na moje oko to wirus a pizza była przypadkiemWspółczuję :-(
Rysunki, wyklejanki, puzzle... to moje zajęcia kiedy tylko siedzę i saystuję jak nie mam siły na energiczne zajęcia.
Witam się pośniadaniowo. Paweł miał iść dziś do przedszkola ale nos zatkany i pokasływał niefajnie w nocy to stwierdziłam że dla świętego spokoju przetrzymam go do środy w domu. A w środe kontrola u lekarki to się zobaczy co tam się dzieje.
A tym że dzieci bajki oglądają ( znów) to sie nie przejmuj, przynajmniej jest jaiis pożytek z tego:-) niech oglądaja ile chcą a Ty przynajmniej trochę dojdziesz do siebie, bo jak bab ( czyt. głowa) rodzny jest chora to cały dom podupada


ja trówniez dziś mam odgrzewany obiadek:-)A do kawki sernik oszukany i metrowiec:-)Mama z kafka, mlody sniadanko wcina (chlebek z bo(pomidor) i szyneczka).
Monia,a moze to jednak wirus?
Ale mam dzis luzy,bo obiadku nie musze robic, jest od wczoraj.
Zrobimy ciasteczka maslane, mniam, mniam
doriośleję nam te wrzesniowe dziecizkiMonia współczuję... Oby Wam szybko przeszło, jak taki pomór to chyba wygląda na wirus.
U nas weekend fajnie minął, ładna pogoda, trochę pospacerowaliśmy razem, trochę się spotkaliśmy ze znajomymi.
Hitem jest to, że w sobotę zlikwidowaliśmy Oskarkowi łóżeczko ze szczebelkami i ma prawdziwe dorosłe łóżko. Trochę się tego bałam bo on się bardzo przyzwyczaja do swoich rzeczy. Ale to duże z miejsca zaakceptował i śpi.





i to był błąd.........................





W przesyłce był żylandor z pobitymi kloszami











































On na to, że będzie na pewno



Teraz pozostało mi tylko czekac do jutra










Zrobimy ciasteczka maslane, mniam, mniam

idę do prac porządkowych...
Hitem jest to, że w sobotę zlikwidowaliśmy Oskarkowi łóżeczko ze szczebelkami i ma prawdziwe dorosłe łóżko. Trochę się tego bałam bo on się bardzo przyzwyczaja do swoich rzeczy. Ale to duże z miejsca zaakceptował i śpi.
no to pech
ja, szczerze mowiac, rzadko kiedy zagladam do przesylki przy kurierze![]()
w między czasi zupkę ogórkowa ugotowałam a drugie mam z wczoraj
chciałam walczyć w dużym pokoju ale właśnie sobie uzmysłowiłam że M tam dzisiaj będzie robił przy akwarium więc i tak na syfi także odpuszczam
za oknem coś pochmurnie się zrobiło i obawiam się że zaraz pewnie lunie bo jakżeby inaczej skoro okno umyłam

bo jak rozumię to ten żyrandol dla rodziców co 500zł kosztował
