• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam.

Kasiu, ja też zaczynam wiosenne porządki. Maciek mi dzielnie pomaga, wrzucił dziś ten plastikowy pojemniczek na kostkę wc do kibelka i chciał go wyłowić :szok::szok: Włożył całe ręce do środka :-D:-D:-D

Kuba też kiedyś mi zrobił taką niespodzianke :-D tyle, że ja o tym nie wiedziałam i kiedy zrobiłam kupe to nie chciało nic zlecieć :-/ więc niestety to ja musiałam grzebać w kibelku a chyba nie muszę mówić co było w środku :-P
 
reklama
Witam.

Kasiu, ja też zaczynam wiosenne porządki. Maciek mi dzielnie pomaga, wrzucił dziś ten plastikowy pojemniczek na kostkę wc do kibelka i chciał go wyłowić :szok::szok: Włożył całe ręce do środka :-D:-D:-D

U nas też na jesień jedno z dzieci wrzuciło, ale dla nie poznaki spłukało wodę............. potem te cyrki z zapchana kanalizą i wykopami na podwórku i zalaną łazienką co chwilę:wściekła/y:

WEitam

Ale mnie wkurza ta nowa szata naszego BB........... nie mam pojecia jak dodawac do siebie cytowane posty? Mogę tylko za każdym razem jednego posta cytować?:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

U nas jak u ustyny....... wiatr łeb urywa do tego pada.

Wczoraj bylismy cały dzień u teściowej a spowrotem zjechaliśmty do znajomych..........dzień minął SZYBKO

Dzięki jeszcze raz za życzenia:-)
 
Ostatnia edycja:
U nas też na jesień jedno z dzieci wrzuciło, ale dla nie poznaki spłukało wodę............. potem te cyrki z zapchana kanalizą i wykopami na podwórku i zalaną łazienką co chwilę:wściekła/y:

WEitam

Ale mnie wkurza ta nowa sztan naszego BB........... nie mam pojecia jak dodawac do siebie cytowane posty? Mogę tylko za każdym razem jednego posta cytować?:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

U nas jak u ustyny....... wiatr łeb urywa do tego pada.

Wczoraj bylismy cały dzień u teściowej a spowrotem zjechaliśmty do znajomych..........dzień minął SZYBKO

Dzięki jeszcze raz za życzenia:-)

Agulka masz na dole każdego posta znak "cytatu" z małym plusikiem :tak::-D klikasz na ten znak z każdego posta na który chcesz odpowiedzieć.



juz widze jakie anielki lecialy,haha

Justyna wtedy to mi się wymiotować chciało i chyba pierwszy raz poryczałam się z nerwów :crazy::laugh2:dobrze, że R rozpoznał się w sytuacji bo chyba dupa Kuby poszłaby w ruch. Po wydostaniu kostki z zawieszką i spłukaniu i po doprowadzeniu siebie do używalności nerwy opadły.
 
Witam i ja! Ale przyznam że robi mi się nie dobrze jak mam wejść na BB:zawstydzona/y: wkurza mnie ten nowy wyglad i wszystko pomieszane:wściekła/y: u nas piękne słoneczko za oknem ale wieje tak że łeb chce urwać więc nie wiem czy się wybierzemy na spacer:sorry2: tym bardziej że mała dostaje histerii jak tylko jej dmucha w twarz:sorry2:

Kasiu pytałam o tę chorobę bo wczoraj okazało się że Niki córka mojej kierowniczki to ma. Wcześniej myślałyśmy że to na tle alergicznym ale jak wczoraj wstała już cała obsypana to Marta pojechała z nią do szpitala i tam stwierdzono to. Najgorsze że chyba i Marta od niej złapała:-( była już dziś u lekarza ale narazie jednoznacznie lekarz nie potrafi tego u niej potwierdzić:no: bo to dziadostwo musi się najpierw rozwinąć:wściekła/y: ja jej odrazu powiedziałam że w takiej sytuacji niech nawet się w pracy nie zjawia bo jeśli to zakaźne to nie mam zamiaru tego przynieść do domu:no: w efekcie jutro znów idę do pracy ale cóż siła wyższa :tak: Szkoda tylko że nasza 3 koleżanak z recepcji jest innego zdania:wściekła/y:
 
Anetko jest innego zdania tzn jakiego, że kierowniczka powinna przyjść do pracy???? Masz racje skoro to takie zaraźliwe lepiej, aby odchorowała to w domu a nie zarażała innych tym bardziej, że masz małe dziecko.

U Nas również ładnie, ale jak u Was głowe chce urwać. Dziś sobie podarujemy spacerek.
 
Anetko jest innego zdania tzn jakiego, że kierowniczka powinna przyjść do pracy???? Masz racje skoro to takie zaraźliwe lepiej, aby odchorowała to w domu a nie zarażała innych tym bardziej, że masz małe dziecko.

U Nas również ładnie, ale jak u Was głowe chce urwać. Dziś sobie podarujemy spacerek.

Jest wkurzona że musiała dzisiaj przyjść do pracy:baffled: mi też się nie uśmiecha jutro ale co zrobić :confused: co innego jak by była przeziębiona to niech pracuje ale z chorobą zakaźną:baffled: tym bardziej że przecież my mamy styczność z jedzeniem podawanym gościom:sorry2: dziwię się że wogóle komuś może przejść przez głowę że ona w tym stanie może pracować:sorry2: ale cóż są ludzie i parapety:wściekła/y: zresztą ona ostatnio wprowadza taką atmosfere że zaczyna nas wszystkich wnerwiać łącznie z szefem który stwierdził ze czuje się znów przez nią szantażowany:baffled: jak tak dalej pójdzie to nie wiem czy jeszcze długo z nami popracuje:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry