Uleczko, trzymam kciuki, zeby to bylo 'TO'.
Mnie jedynie przeraza to ze pula latwych porodow sie wykorzystala
carioca, ale sie usmialam

Z tymi wykopkami i gwalceniem meza

szkoda, ze u mnie sprowadzenie faceta nie jest tak latwe.
Chociaz znajac mnie teraz to pewnie bym umierala pol nocy po seksiku.
Wiecie co... ja wam napisze cos.. Bo sie tak strasznie zdziwilam... I sie podziele z Wami

A co..
M. jest ostatnio baaaaaardzo inny. Nie wiem co sie z nim dzieje. Totalnie sie zaangazowal, strasznie sie martwi, uwaza...robi wszystkie prace domowe (szkoda, ze po mesku czyli tak, ze trzeba poprawiac...) , a ja mam zadanie : lezec.
No normalnie nie wiem co w niego wstapilo.
Nawet jesli to jest na pare dni zmiana (chociaz trwa juz jakis czas) to sie ciesze...