reklama

Wrześniówkowe mamy

wróciłam z młodym od lekarza lekarz powiedział że juz praktycznie jest po chorobie że jak chodzi do przedszkola to może już chodzic że może juz wychodzic na dwor dziwnie bo to dopiero tydzień i wysypany nadal mocno jest:eek::baffled:
 
reklama
Cześć Laseczki
udało mi się w końcu Was poczytać, ale z racji małej masakry w pracy i posiadania trójki dzieci w domu ( M jest na urlopie do 7 stycznia) nie mam praktycznie czasu na nic wiec nawet się nie udzielam:zawstydzona/y:
Donkat, trzymam kciuki za mamę
Nie piszę więcej bo chwilowo jestem prawie pracoholikiem:szok: z przymusu:sorry:i każda sekunda jest cenna.
pozdrawiam
 
witam!!!

caly dzien zabiegany!
ale nawet zalapalam sie do fryzjerki i w koncu scielam te suche i zniszcozne koncowki

i teraz mnie czeka papierkowa robota w zwiazku z wysylaniem dokumentow do sadu-oj, jak aj nie lubie takich pism!!!


Dzień dobry.............. J dziś w domu tzn teraz jest w Starostwie i juz myslelismy że wszystkie dokumenty ok by móc odebrac dom a tu dupa, znów cos nie tak, dzwonił wściekły, że jeden podpis jest nie w tym miejscu co trzeba i nie przyjeli dokumentów:wściekła/y:

oj, "uiwelbiam" komplikacje z powodu podspisu nie tam gdzie trzeba!!!!!!!!!!!!!!-wwwrr!

Monia, lekarzowi sie spieszylo, czy jak?

gagulec, no to wykorzystuj meza, poki jest
 
Ostatnia edycja:
Witam poświątecznie. Przepraszam, że nie było mnie tyle, ale takie beznadziejne zmiany miałam w pracy(tzw. środki, czyli na 10:00 lub 11:00) , że nie było kiedy w paść.

Pozdrawiam.
 
Witam się o poranku:-) niedawno wróciłam ze spacerku z mafim i zaraz biorę się za zupe:tak: Tuśke dziś zostawiłam w domu bo nie chciało mi się z nią walić z buta rano do przedszkola:zawstydzona/y: a M pojechał do Warszawy w nocy:tak: właśnie z młodą przeliczyłyśmy zawartość jej skarbonki i okazało się że starczy i na komodę do jej pokoju i na nowego misia:-) na którego przede wszystkim zbierała;-) i doszłam do wniosku, ze skoro ona taka dobra zbieraczka jest to teraz następny cel to biureczko do pokoiki;-):-D
 
S jakos niedlugo zjedzie. Placze,ze malo zarobil w grudniu
Mateuszowi tez liczylismy niedawno i ma 300. Mateusz w zasadzie nie dostaje pieniedzy. Jesli dostanie na cos to my mamy cos dla niego kupic,a tak to dostaje jakies drobne kwoty, np. S wyciaga drobniaki z kieszeni i pyta,czy moze sobie cos wziasc, jak tesciu oddaje za totolotka to mlody wezmie i nie chce oddac,a tak to nie dajemy,bo i po co? W zasadzie mlody wie,ze to jego pieniazki, wie,ze moze cos sobie za nie kupic,ale jak przychodzi co do czego to nie pozwala ich wyjac ze skarbonki:-D

Wczoraj skonczylam taka kule YouTube - Origami 5 - Sea Urchin Kusudama (Part 1 of 2)
Kurna internet co chwile mi ucieka:wściekła/y:
 
reklama
Młoda jest cwaniara:-D i od kiedy dostała skarbonkę to zawsze coś wyłudzi od babci, dziadka czy cioci do skrbonki jakieś drobne ale zawsze. My z M też staramy się jej coś tam dorzucić:tak: na gwiazdkę dostała 50zł i też kazała do skarbonki:tak: tylko ona sobie wytyczyła cel chce nazbierać na misia;-) no i właśnie się zastanawia na co następne zbierać:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry