reklama

Wrześniówkowe mamy

Anetka, no to oczywiscie gratlulacje tez dla Natalki. ja nawet sobie glowy tym nie zaprzatam-kupuje buty na rzepy i problem z glowy.

Monia, a nie zarazisz Zosi?
jeszcze Ci mało noszenia? oj, Ty Matko-Polko, wszystkie dzieci bys wybawila;-)
 
reklama
Anetka, no to oczywiscie gratlulacje tez dla Natalki. ja nawet sobie glowy tym nie zaprzatam-kupuje buty na rzepy i problem z glowy.

ja miałam takie samo podejście, ale Pani w przedszkolu zaczęła ich uczyć


Monia
, a nie zarazisz Zosi?
jeszcze Ci mało noszenia? oj, Ty Matko-Polko, wszystkie dzieci bys wybawila;-)

no własnie Monia, nie zarazisz Zosi? Nie bałas się jak Ola czy Mati byli chorzy, że mała się zarazi:eek::eek:

U nas pikna pogoda, ciepławo, niewietrznie i słonecznie .....................yyyyyyyy do ja jadam , że do rymy gadam hihihihi
 
Monia jak Monia, ale rodzice małej nie boją sie, ze załapie choróbsko:baffled:

Ide na te zakupy, bo potem naprawde się opamietam jak zaczną sie rajdowcy zjerzdzać i nie będe miała jak wyjśc:baffled:
 
no własnie Monia, nie zarazisz Zosi? Nie bałas się jak Ola czy Mati byli chorzy, że mała się zarazi:eek::eek:

U nas pikna pogoda, ciepławo, niewietrznie i słonecznie .....................yyyyyyyy do ja jadam , że do rymy gadam hihihihi

Anetka, no to oczywiscie gratlulacje tez dla Natalki. ja nawet sobie glowy tym nie zaprzatam-kupuje buty na rzepy i problem z glowy.

Monia, a nie zarazisz Zosi?
jeszcze Ci mało noszenia? oj, Ty Matko-Polko, wszystkie dzieci bys wybawila;-)
no OLa była chora,mati był chory a Zosia się trzyma i pewnie że się bałam ale starałam żeby dzieci się do niej nie zbliżały żeby ją nie zarazic no i sie nie zaraziła mam nadzieję że teraz też będzie ok:tak:
a noszenia mało mam:-DSzymonka od razu tak bardzo pokochałam bo to będzie mój 1 chrześniak :-)i ubolewam nad tym ze jeszcze go nie widziałam oprócz tego 1 razu w szpitalu:rofl2:
 
Z zakupów wróciłam, walizkę mamie kupiłam :-D i wierszem zaczęłam gadać

Aneta
hmmm ale masz fajnie, na w zeszłym roku byłam na zawodach (motory, quady), były to jakieś mistrzostwa Polski (nie pamiętam nazwy). Byłam z kuchnią i dokarmialiśmy ich. Powiem tak... było ciekawie i zainteresowanie spore... dobrze że mężusia nie było w okolicy :happy:
Monia, fajnych masz tych rodziców Zosi, dobrze że się dogadujecie.
Aguś u nas też buty na rzepy. Omar miał 1 parę ze sznurówkami to żeby je zdjąć początkowo wyciągał całkowicie sznurówki, ale to było dawno, jak był mniejszy :-D

Dziewczyny mam pytanie. Pozwalacie dzieciom jeść grzyby? Ja do tej pory unikałam nawet pieczarek ale dziś mam ochotę zrobić krokiety i to z pieczarkami. Zastanawiam się czy mogę dac je Omarowi (o ile oczywiście będzie jadł). No i oczywiście chcę zrobić całą górę żeby wystarczyło przynajmniej na 2 dni.
 
reklama
Iza ja Tusce pieczarki dają od dawien dawna i je uwielbia:tak: co do lesnych grzybów to też je ale w wfarszu do pierogów czy własnie do krokietów;-) a je bo mysli, ze to pieczarki:-D bo w jajecznicy czy np zupie albo sosie nie chce zjeść:no:za to zupa pieczarkowa to jedna z jej ulubionych:tak: własnie wczoraj zrobiłam:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry