30Agulka
Wrześniowe mamy'07
Donus oczywiście, że czytałam o Twoim snie, usmiałam się, ale NIE mam pojęcia jak to sie stało, że nic na ten temat nie wspomniałam
starośc nie radość, skleroza mnie dopada
Iza nic więcej Ci nie pozostało jak chwycić łopate i odgarniać snieg............ to zagwarantuje, że święta spędziwecie w czwórke w domciu;-)
Aneta kiedy M ma zamiar "odżyć";-)?
Monia juz pisałam na GG, że podziwiam Cię i dzieci, że tak stajecie...... my mamy Roraty na 17:30 i nie chce nam się chodzić
Majandra z jednej stony fajne takie chorowanie, przynajmniej odpoczniesz przed Swiętami.
Justa już za chwileczke, juz za momencik.......... będziecie na nowym................super
Adaś już lepiej, lecą mu zielone gile a poza tym spoko, jutro pójdzie do przedszkola bo ja w łeb dosatję no i jutro mają tą wycieczkę do schroniska, ubłagał mnie i zapewnił, że weźmie kilka paczek chusteczek
I dzięki Bogu, że już jutro będa sama do obiadu, bo mam zamiar w końcu tą starą tapetę pozrywać i nową przykleić .......... bo Święta już za troche więcej niż tydzień.
Justa nie słyszałam o tej chorobie i nie ma u nas narazie takowej, u nas nadal panuje wszawica

starośc nie radość, skleroza mnie dopadaIza nic więcej Ci nie pozostało jak chwycić łopate i odgarniać snieg............ to zagwarantuje, że święta spędziwecie w czwórke w domciu;-)
Aneta kiedy M ma zamiar "odżyć";-)?
Monia juz pisałam na GG, że podziwiam Cię i dzieci, że tak stajecie...... my mamy Roraty na 17:30 i nie chce nam się chodzić

Majandra z jednej stony fajne takie chorowanie, przynajmniej odpoczniesz przed Swiętami.
Justa już za chwileczke, juz za momencik.......... będziecie na nowym................super
Adaś już lepiej, lecą mu zielone gile a poza tym spoko, jutro pójdzie do przedszkola bo ja w łeb dosatję no i jutro mają tą wycieczkę do schroniska, ubłagał mnie i zapewnił, że weźmie kilka paczek chusteczek
I dzięki Bogu, że już jutro będa sama do obiadu, bo mam zamiar w końcu tą starą tapetę pozrywać i nową przykleić .......... bo Święta już za troche więcej niż tydzień.Justa nie słyszałam o tej chorobie i nie ma u nas narazie takowej, u nas nadal panuje wszawica


Ostatnia edycja:
więc mogę sobie trochę popisać :-)
W nocy niechcący się na niego położyłam (dość mocno
) za to nad ranem walnął mnie z pięści w twarz, oj bolało ale siniaka nie ma. Jesteśmy kwita
leży stary już udeptany i pozamiatany. Ale za to miałam maraton w kuchni i nic