reklama

Wrześniówkowe mamy

witam ja na szybko przed roratami jeszcze bo wpadłam po odpowiedź na pytanie
Luandzia jakie syropy podawałas?
Agulka pochwal się efektem końcowym
pisałam wam że jestem bez tel?tydzień temu szlak trafił mój dotykowy więc chodziłam z jakimś rupieciem którego w czwartek zgubiłam:wściekła/y:duplikat karty już zrobiłam musze jeszcze jakiegos rupiecia zastępczego poszukac posłałam D do komisu żeby kupił jakiegos starego za 20-30zł max ale tam brak takich telefonów a szkoda mi na droższy bo bedę naprawiac ten mój dodykowy
 
reklama
Witam i ja.

Coraz lepiej się czujemy. Dziś nawet w szkole byłam, na szczęście długo nas babka nie męczyła ;-)

Dziewczyny, polecam świetne filmiki (po angielsku) o ekologii i nie tylko. Warto obejrzeć i może coś z tego zapamiętać i działać :tak:

Iza, fajny trailer. Będzie cały film?
 
Ostatnia edycja:
Witajcie niedzielnie...
Agulka pokaż pokaż
Majandra nie wiem czy i kiedy będzie cały film, ale warto przyjechać żeby to zobaczyć. Zdjęcia są naprawdę ładne ale jest takie zamieszanie w tym filmiku że nie wiadomo o co chodzi (tzn ja wiem :-D), ktoś kto nie zna tych kultur i tradycji pewnie nie wie co jest na niektórych zdjęciach.

Wiecie co... właśnie rozsiedliśmy się z Omarem przed kompem żeby wspólnie pograć a tu ktoś puka do drzwi (obcy zawsze dzwonią do drzwi a swoi uprzedzają o przyjściu), patrze przez judasza a tam mała czuprynka... sąsiad przyszedł po Omara żeby się razem pobawić. Do południa mam wolne, mogę sprzątać, pracować i odpoczywać :-D:-D:-D bo mężulka też nie ma :-D

A wczoraj byliśmy u rodziców, droga powrotna to koszmar... na liczniku maksymalnie 50 km/h, drogi nie widać a po przeciwnej stronie drogi rząd tirów. Mamy niefajną sytuację co roku kiedy kolejka TIRów na granicy z Białorusią się strasznie wydłuża, dziś podobno 30 km osiągnęła. Moi rodzice mieszkają 15 km od granicy a kolejne 15 jest w stronę Białegostoku. I tak będzie do świąt... więc raczej przez świętami do rodziców już nie pojadę.


A jak Wam mija łikend?
 
Witam poweekendowo

przygotowania do świąt powoli są...

mam zamiar zrobić galaretę wieprzową. po raz pierwszy w życiu!!! czekam, aż mi teściowa kupi nóżki

ale w sobotę po południu była jazda bez trzymanki!!! ślisko jak na lodowisku

Jutro czeka mnie dość długa podróż i muszę się wyspać więc ,życzę wam udanego weekendu i się żegnam

udała się podróż?

W końcu skoczylismy kłaśc ta tapetę......... idę spać bo padam na pysk

Miłego weekendu

Aguś, zazdroszczę, że potraficie sami. Fakt, że u Was jest prost ładna ściana. Ja bym chciała zmienić tapetę w wiatrołapie, ale sami się nie podejmujemy, bo pomieszczenie małe, tu okienko, tu 2 pary drzwi, tu wnęka....:crazy:

pisałam wam że jestem bez tel?tydzień temu szlak trafił mój dotykowy więc chodziłam z jakimś rupieciem którego w czwartek zgubiłam:wściekła/y:duplikat karty już zrobiłam musze jeszcze jakiegos rupiecia zastępczego poszukac posłałam D do komisu żeby kupił jakiegos starego za 20-30zł max ale tam brak takich telefonów a szkoda mi na droższy bo bedę naprawiac ten mój dodykowy

oj, Monia, współczuję. ja bez telefonu, jak bez ręki. My zawsze zostawiamy sobie awaryjny aparat, jakby co...

Wiecie co... właśnie rozsiedliśmy się z Omarem przed kompem żeby wspólnie pograć a tu ktoś puka do drzwi (obcy zawsze dzwonią do drzwi a swoi uprzedzają o przyjściu), patrze przez judasza a tam mała czuprynka... sąsiad przyszedł po Omara żeby się razem pobawić.

jaka samodzielność:-D:-D


czeka mnie ubieranie choinki w pracy

Miłego dnia!
 
Witam i ja po weekendowo.

Mieliśmy rodziców, więc to wykorzystałam i dzieci poszły w sobote do kina na Renifer Niko ratuje brata a my na 20:15 na Atlas Chmur, nawet mi sie podobał, nie wyliczając 15 min to seans trwał 3 godziny:szok:

U nas w sobotę też slizgawica na drogach była.
Niedziele spędzona w sklepach , robiliśmy spożywcze zakupy świąteczne

Adas jeszcze zielony glutek, ale poszedł już dziś do przedszkola bo w łeb ja i on dostawaliśmy a w ogóle to ma próby bo w środę Jasełka.

Monia Iza nie ma za bardzo co pokzaywac, poprostu tylko na jednej ścianie zmieniłam tapetę, nowe firanki a reszta taka sama:tak: Donuś to kiedy wpasc Ci wytapetować??????????????????;-)

Anecia hello................ nie mam pojęcia jak mogłam przeoczyc Cie w znajomych na FB, ale dzięki, że Ty mnie znalazałaś;-)

Majandra jak dziś zdrów3eczko? Jeszcze tylko 5 dni i znów wolne;-):tak:
 
zień dobry w to piękne zimowe popołudnie gdzie śnieg sięga kolan, drogi są nieprzejezdne a widok za oknem mam cudowny. Uwielbiam zimę ... gdy siedze w ciepłym mieszkanku popijając herbatkę z cytrynką. Brakuje mi tylko książki w ręku, ale muszę niestety jeszcze pracować.
Powiem wam... że droga o której wcześniej pisałam została zablokowana przez tiry wczoraj wieczorem. Biedni kierowcy mają stać w kolejce 66 godz. Współczuje im bardzo. U nas przez weekend były śnieżyce, mróz i bardzo silny wiatr. A oni w tych kabinach... Nawet załatwić się pójść jest problem bo postawiono tylko kilka toytoi, ale często dojście do nich jest utrudnione zaspami. Co gorsza nikt im za takie przestoje nie zapłaci (nie mówie że wszystkim, ale kilka osób tak mówiło) a jeszcze do świąt do domu muszą wrócić (a przynajmniej by chcieli).

A poza tym ... cisza i sposób.
 
co za dzień! w pracy sajgon!!

:tak: Donuś to kiedy wpasc Ci wytapetować??????????????????;-)

już nawet dziś:-):-):-)

zień dobry w to piękne zimowe popołudnie gdzie śnieg sięga kolan, drogi są nieprzejezdne a widok za oknem mam cudowny. Uwielbiam zimę ... gdy siedze w ciepłym mieszkanku popijając herbatkę z cytrynką. Brakuje mi tylko książki w ręku, ale muszę niestety jeszcze pracować.
Powiem wam... że droga o której wcześniej pisałam została zablokowana przez tiry wczoraj wieczorem. Biedni kierowcy mają stać w kolejce 66 godz. Współczuje im bardzo. U nas przez weekend były śnieżyce, mróz i bardzo silny wiatr. A oni w tych kabinach... Nawet załatwić się pójść jest problem bo postawiono tylko kilka toytoi, ale często dojście do nich jest utrudnione zaspami. Co gorsza nikt im za takie przestoje nie zapłaci (nie mówie że wszystkim, ale kilka osób tak mówiło) a jeszcze do świąt do domu muszą wrócić (a przynajmniej by chcieli).

A poza tym ... cisza i sposób.


Iza, jak czytam o widoku zza okna u was, to nie wierzę, bo u nas pada cały dzień deszcz, ani sladu śniegu, szaro, buro i ponuro...

co do kierowców, to coś o tym wiem. tyle tylko, że mój P. nie stoi na granicy.
 
Dzień dobry porannie.
Miałam koszmarną noc, wredny poranek a teraz jestem głodna. Pyszna herbatka turecka się parzy i zaraz zjem śniadanko z rewelacyjnym pasztetem z indyka domowej roboty :-D
Za oknem jest jeszcze więcej śniegu i ciągle pada. Donuś wiem, że na terenie większości Polski śnieg był a teraz jest deszcz a u nas hmmm... na parkingu zamiast samochodów mamy bałwanki. Pytałam wczoraj mężusia to nawet główne ulice w Białymstoku są białe, tylko na jednej widać asfalt :-D uwielbiam taką białą zimę (ale powtarzam, tylko wtedy gdy jest za oknem, gdy nie muszę z domu wychodzić :-D )
Wczoraj zrobiłam na obiad kurczaka w pomarańczach i wyszedł okropny, z tej okazji mam zakaz gotowania i dziś jedziemy na pizzę. Omar jest zachwycony. Ostatnio zjadł pół dużej pizzy czyli tyle co ja.

Życzę wam Miłego Dnia!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry