reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Witam
Mateusz dzis zdecydowanie lepiej:-) kaszel juz o wiele mniejszy ale katar dalej go meczy....dzis w przedszkolu nie był ...
A tak po za tym wszystko ok no prawie wszystko za czesto chodzimy ostatnio na pgrzeby:( w srode był D ja w sobote u sasiadki a dzis zmarl sasiad 26 lat:
:(
 
Melduje, że jestem żyje podczytuje, ale nie mam czasu pisać:sorry: w pracy Sajgon, jeszcze nie mamy chwilowo pokojowej bo zmarła jej córka:-( i jakoś musimy ogarniać wszystko same. Więc smigam tylko dom, gotowanie, sprzątanie, działka, praca i tak w kółko. Normalnie doba wydaje mi się za krótka:szok: właśnie wróciłam z pracy i relaksuje się z piwkiem, a rano muszę jechać znowu bo mam 7 pokoi do sprzątania:szok: mam tylko nadzieję, że jak zobaczę wypłatę za ten miesiąc to przynajmniej będę wiedziała za co padam na pysk:confused2:
Monia cieszę się, że z Matim lepiej:tak: a z pogrzebami no cóż współczuje:sorry:
Agus super, ze wszystko się udało z komunią i mloda szczęśliwa:-)
Justa z tymi pierogami to pewnie zapóźno:sorry:
 
Dzień dobry, znowu jak potwór wyglądam i się czuję.
Anetka, to siły życzę i trzymam kciuki za wypłatę ;-)

Donuś gdzie jesteś? Co z cytologią?

Dziś idę z małą na bioderka. łudzę się że zdejmiemy te cholerne szelki. Mała sie do nich przyzwyczaiła i jej to pikuś ale ja mam całe ręce poranione przez rzepy. W sumie nie słyszałam żeby jakiekolwiek dziecko nosiło szelki tylko 1 miesiąc ale... mieć nadzieję można.
 
Witam.
Aneta nie zazdroszczę sajgonu, i oby kasa była odpowiednia:tak:
Iza chyba za krotko by było z tymi szelkami, no ale mam nadziję że się mylę i ściągną jej to.
Monia jak Mati

DONUŚ gdzie jesteś????????????
 
Aguś, też tak myślałam że za krótko i to się zgadza. Jeszcze 2 miesiące mała ponosi bo jest poprawa ale jeszcze nie jest idealnie. Za miesiąc będzie idealnie a kolejny miesiąc wszystko ładnie sie utrwali. Pan doktor poluzował małej szelki i teraz macha nogami jak szalona. W ogóle ona jest jakas hiperaktywna, usiedzieć nie może, głową macha jak szalona bo wszystko musi widzieć. A poza tym zastanawiam się czy ze mną wszystko ok, bo ubrałam małą w bodziak z krótkim rękawem i spodnie a reszta dzieci poubierane jak na zimę. Obok nas siedział chłopiec, o miesiąc młodszy, w śpiochach, 2 warstwy długiego rękawa, buciki i też te polarowe szelki. Była dziewczynka starsza od Aśki też ubrana jak na jesień a na termometrze 25 stopni i słońce w pełni.

Monia wiem że to nie licytacja ale ten rok w rodzinie męża jest straszny. Najpierw nienarodzona córeczka bliskiej kuzynki, później dziadek a teraz zostały ostatnie dni życia wujka. Mamy maj, mówiłam że 2013 rok będzie straszny dla nas.
 
Witam kobietki

dziękuję za troskę. jestem, żyję, ale w pracy ostatnio zachrzan, że tylko podczytywałam i nie miałam juz jak napisać. Wczoraj byłam na urlopie, bo poszłyśmy z Julitką na dzień otwarty w szkole. Fajnie było, p. dyr się bardzo postarała bo było przedstawienie dla "nowych" maluchów (szkoda, że było nas tylko 5cioro), potem zajęcia pokazowe w 5-latkach i kolejne w 6-latkach. bardzo sympatyczną i z podejcsiem do dzieci panią będzie miałą Julitka. Ogólnie zadowolona jestem z wyboru szkoły. Szkoła niewielka, p. dyr zna wszystki dzieci po imieniu, nawet te maluszki, z którymi raczej nie ma na codzień do czynienia. Taka kameralna, miła atmosfera, a nie miejski moloch.

Dziś po przedszkolu przyjżdża do nas Julitki ulubiony kolega. Jak będę miała chwilę, to na zamkniętym skrobnę o czymś z tym związanym.

Cytologia...Nie jest ani dobrze, ani jeszcze źle. W wyniku było napoisane: nieprawdiłowy stan nabłonka. Gin stwierdził, że to może być pochodna wypalania nadżerki, tylko że to było danwo, więc już i pojawić się powinno dawno. Na razie dał mi globulki i w sierpniu powtarzamy cytologię a potem obierzemy kierunek działania.

A poza tym zastanawiam się czy ze mną wszystko ok, bo ubrałam małą w bodziak z krótkim rękawem i spodnie a reszta dzieci poubierane jak na zimę. Obok nas siedział chłopiec, o miesiąc młodszy, w śpiochach, 2 warstwy długiego rękawa, buciki i też te polarowe szelki. Była dziewczynka starsza od Aśki też ubrana jak na jesień a na termometrze 25 stopni i słońce w pełni.

Iza, ja NIGDY nie przegrzewałam Julitki. Jestem tego ostrą przeciwniczką. Efekt mam: odporne dziecko.

resztę kobietek serdecznie pozdrawiam:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry