Już kiedyś wam pisałam, że historię, no i trochę politologię na prywatnej uczelni ale była kaszanka i zrezygnowałam po 2 semestrach. Ale jestem typowym molem książkowym i łykałam nie tylko literaturę piękną ale i cięższego kalibru. Zostało mi do dzisiaj. Mam nadzieję, że przejdzie i na dzieci;-);-);-).

Teraz chcę się po prostu wyspecjalizowac, mysle ze bedzie i ciekawie i nie bede miala problemu z praca.