Cześć, dziewczątka!
Tygrysku - no, ja na naszej-klasie jestem już od paru miesięcy. Sporo nas już się odnalazło, głównie z liceum. Dzięki temu portalowi odnowiłam parę kontaktów, bo się dziewczyny rozjechały po świecie. Właśnie jesteśmy na etapie organizowania spotkania klasowego, bo w przyszłym roku 10 rocznica ukończenia przez nas "ekonoma".
Ruda-iza - ja też nie polecam rtęciowego, nie wiem, czy słyszałaś, że dyrektywą Unii Europejskiej w ciągu 2 lat takie termometry mają być wycofane całkowicie z rynku i już chyba nawet nie są produkowane. Ja kupiłam elektroniczny termometr Brauna z giętką końcówką, pomiar w pupie dosłownie w kilka sekund. Najlepiej mierzyć dzieciątku temperaturę właśnie w odbycie, bo jest najdokładniejsza z medycznego punktu widzenia (od wyniku zawsze odejmuje się 0,5 st. C i wtedy dopiero wychodzi prawidłowy pomiar, czyli np. jeśli termometr wskaże 37,1 st. C to faktycznie jest 36,6 st. C).