witam
wieści z pola bitwy z choróbskiem:
Tygrysek czuje się lepiej, coraz mniej suchego kaszlu i duszności ale zdrowa jeszcze nie jestem
Wiktorynka ma katar ale podaje jej Ibum i Sanosvit i licze że na tym się skończy tem. max w pupie 38, ale mam za to inny problem jak dla mnie to nowość mocno podrażniona pupa i pipi mojej córci, szok pierwszy raz coś takiego widziałam, wstajemy rano a tam masakra istny ogień, myje ją ciepłą wodą nie chusteczkami, zmieniam czesciej pampera ipozwalam jej pobrykać bez i smaruje grubo sudocremem naprzemian z linomagiem wcześniej stosowałam tylko krem bambino albo zwykła mąkę ziemniaczaną ale zauważyłąm u małej liźniejsze kupki więc to raczej od nich się ta pupa mogła tak podrażnić, he sama już nie wiem
Szyma się trzyma pije sobie te Actimele i jest git
Bartez też juz wyszedł z przeziębienia jakoś u nas te kobietki to faktycznie słaba płeć

wczora mój stażak ochotnik byl na pierwszej akcji, 3 km od nas paliły się zabudowania inwentarskie takie stare owczarnie w których Duńczyk trzymał słomę, masakra ponoć jeszce się tli a mineło już 24 godzinnki
co do uszków to ja staram się za częst przy nich nie majstrować i raczej co 2 dzień delikatnie po malżowince z wierzchu wycieram nadmiar i to zawsze po kąpieli
Dzisiaj zroiłam Szymkowi dzień dziecka i nie poszedł do przedszkola jutro tez nie pójdzie bo ja chyba pójde do lekarza z małą żeby zweryfikować czy daje małej dobr eilości sanosvitu i czy to oby wystarczy żeby ją uchronić przed zapaleniem oskrzeli czy nieda Boże płuc a potem mam kurs do Gryfina bo teściu o dziwo po 6 miesiącach się zebrał i przepisuje na mnie zniżkę na prąd nareszcie będa mniejsze rachunki