reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Wrześniówkowe mamy

Cześć, dziewczyny. Ja jak zwykle wpadłam, żeby pomarudzić:-(
Ale na początku wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki!

Ja dzisiaj miałam mieć USG 3D - połówkowe we Wrocławiu. Niestety, nie miałam, bo nie dojechałam. Jakieś 30 km od Wrocławia mieliśmy wypadek i... Oprócz lekkich obrażeń nic się nikomu nie stało, samochód już na złomowisku... Z moim maleństwem wszystko ok, ale pasy ścięły mi dosłownie pieprzyk powyżej prawej piersi. Jestem przerażona, bo już dawno chciałam sobie go wyciąć, ale tyle się słucha o tym i o owym, że się bałam... No i wypadek załatwił sprawę za chirurgów. Chciałabym jednak iść do chirurga i sprawdzić, czy wszystko z tym będzie dobrze, czy nie powinnam wyciąć sobie jakiś resztek itp. Nie chcę myśleć, bo jak zawsze myślę o najgorszym:-:)-:)-(. A na dodatek dzisiaj zmarł mój dziadek... Jestem załamana... Super Dzień Matki, po prostu super.

Trzymajcie za mnie kciuki, żeby wszystko okazało się w porządku i żebym to jakoś wszystko wytrzymała, bo ja już powoli tracę kontrolę nad emocjami.
 
reklama
Atruviell - współczuję z całego serca tych przeżyć... przykro mi z powodu dziadka... No i tego wypadku... :-( Szczęście w nieszczęściu Wam się nic nie stało, a z pieprzykiem na pewno będzie ok, ale dla pewności rzeczywiście idź do lekarza...
Trzymaj się jakoś, choć wiem, że to niełatwe po tym co Cię spotkało....
ściskam...
 
Atruviell to naprawdę pechowy ten dzień co moge powiedzieć że współczuje i zarazem cieszę się że wam sie nic nie stało. Skoro auto poszło na złom to rozumiem że wypadek też nie mały. No i przykro mi z powodu dziadka ja już nie mam ani dziadka ani babci nistety taka kolej rzeczy:-( ale TY trzymaj się musisz być silna dla swoich maluszków. A z pieprzykami to też tak słyszałam najpierw że nie ruszać a teraz że tak trzeba wycinać jak najszybciej także zabieg z głowy będzie dobrze.

Dziękuje dziewczyny za rady odnośnie opalenia a raczej "spalenia":baffled: najpierw wysmarowałam się kefirem a później mąż przywiózł mi jakąś maść z apteki jeszcze trochę bolą ramiona ale za to mama nauczkę unikać słońca;-);-).

Tygrysku synuś słodki no i oczywiście głos oddany:-):-)
 
Witam Wniedzielne Południe, U Nascodzień Wieczorkamitakie Burze że Hej, A W Dzień Duchota że Nie Można Oddychać,
Przykro Mi Atruviell, Brak Słów Trochę Za Dużo Wrażen Jak Na Jeden Dzień
 
Eh, dzięki, dziewczyny, za ciepłe słowa. Dzisiaj już mi trochę lepiej. Niestety, z usg połówkowego nici. Dalej nie znam w 100% płci mojego malucha, ani nie mam pewności, czy dobrze się rozwija. To badanie miało rozwiać wszelkie wątpliwości. No, chyba nie zdecyduję się na jazdę po raz drugi do Wrocławia. Zadzwonię do Corfamedu, przeproszę za nieobecność i tyle.

Jeśli chodzi o pieprzyk to to jest na razie moja podstawowa bolączka, bo jestem przerażona tym, co może się zdarzyć. Czy w ogóle w ciąży mogę poddać się zabiegowi usunięcia pozostałości po pieprzyku? Tragedia. U nas, żeby dostać się do chirurga to trzeba albo nadludzkiej cierpliwości i wytrwałości albo mieć niezłe znajomości w szpitalu. Ale jak będzie trzeba to pójdę prywatnie. Albo wykorzystam trochę znajomości, chociaż to nie etyczne :)

Cóż, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że nic złego się nie wydarzy. Jeszcze raz dziękuję, że mogłam się przed wami wypisać.
 
Atruviell strasznie mi przykro i z powodu dziadzia i wypadku. Na szczęście nic sie wam nie stało i to najważniejsze!!!!
Co do pieprzyka to nie powinno sie nic dziać. Ja kiedyś też pozbyłam się połowy mojego i bardzo sie przestraszyłam ale lekarz bardzo mnie uspokoił. Na wszelki wypadek i dla własnego spokoju idź do kontroli. Nie wiem jak jest z takimi zabiegami w ciąży ale możliwe, że mozna wykonywać. W końcu wszytskie są robione z miejscowym znieczuleniem a teraz juz są takie znieczulenia, które można podawać w ciąży (np. te u dentysty). I nie miej skrupułów za wykorzystanie znajomości. Najważniejsze jest zdrowie twoje i dzidzi a jak ty nie skorzystasz to zrobi to tysiąc innych osób i będziesz musiała czekać na wizytę czy zabieg jeszcze dłużej. Ja tez nigdy nie lubiałam załatwiac sobie rzeczy po znajomości ale przy tym co się teraz dzieje nie można miec obiekcji - w innym wypadku bedziesz musiała iść prywatnie i zapłacic kilka stówek.

To dla poprawy humoru opowiem wam moją dzisiejszą przygodę. Po wczorajszym grilu nocowaliśmy u brata M. Jego żona z samego rana poszła do pracy a jego synek nie obudził i pszydzedł do nas. Żal mi sie dziecka zrobiło więc jeszcze w piżamce poszłam sie z nim pobawic do jego pokoju z zabawkami. No i w pewnym momencie usiadłam sobie tyłkiem na opuncji (nie wiem kto był taki inteligentny i zostawił cząstki tej roslinki na dywanie w pokoju dziecięcym:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:). Wbiłam sobie do pupki chyba z milion malutkich igiełek i poźniej mój M przez chyba 2 godziny wyciągał mi je z tyłka. Njagorsze, że kilka sie połamało i teraz dalej kłują a ja nie mam ich jak wyciągnąć. Rany, kto w ogóle hoduje takie paskudztwo!!!!!
 
dobra histria, tylko kto takie roslinki trzyma w pokoju dziecka, rozumiem gdzieś w salonie czy w holu ale w pokoju dziecka, spróbujcie jeszcze raz z tymi kolcami. ja mam w domku na parapecie takie kaktusa nazywa sie fotel teściowej i jak sie kiedyś ukułam to mi palec zdrętwiał, więc dobrze że bratowa nie miała tam takiego bo by ci pupa zdrętwiała, hihih
 
Qurcze, Xeone, niby zabawne, ale chyba niezbyt przyjemne zdarzenie, co? Mam nadzieję, że już wszystko w porządku?

W środę wybieram się z moim eks-pieprzykiem do chirurga-onkologa. Wierzę, że nic niedobrego nie usłyszę, ale pewnie trzeba będzie wyciąć pozostałość. Według mojej koleżanki-pielęgniarki z chirurgii urazowej, taki zabieg można zrobić w ciąży, bo robi się go w znieczuleniu miejscowym. Zresztą i tak nie chciałabym czekać.
 
Dzień dobry:-)
Atruviell trzymam kciuki za środę żeby wszystko było ok.

Xeone i jak tam dziś pupeczka uwolniona od igiełek? No i masz całkowitą racje kto stawia takie kwiaty w pokoju dziecka?
 
reklama
witam poniedziałkowo, straszne pustki na tym naszym wrzesniowym forum, niewiem co sie dzieje z wami kobietki, dzisiaj odbioręwynik badania n atolerancje glukozy i zobaczymy co i jak u mnie z cukrem
 
Do góry