Ainaheled
marzec 2005/Wrześniowe mamy'07
A ja dzisiaj od rana jestem zła, bo poszliśmy na basen a tam okazało się,że zmienili rozkład i nas nie wpuścili, a my w kostiumach z plecakiem pełnym rzeczy, uf..nienawidzę tak. Na pocieszenie poszliśmy do McDonalda a potem do PoundShopu kupić Lili jakąś zabawkę za funta ;-). A teraz musze się brać za obiad, czekam też na wiadomość od siostry,bo poszła dzisiaj do lekarza, trzymajcie za nią kciuki, ok?

Ja juz tez nie wiem co z tymi normami,wczoraj odebralam wyniki i przed mam 75a po 133...Normy takie same od 65-100 do lekarza ide 9 .06 ciekawe co mi powie mam tylko nadzieje ze nie bede musiala znow pic tego swinstwa chociaz babki na szkole rodzenia wczoraj mowily ze mialy wartosci zblizone i robily 75g...
. Pa.
.Bardzo się cieszę 


:-)