reklama

wstyd i hańba-prośba moja o pomoc

reklama
Po necie już krazy info, że w Poznaniu testują nową szczepionkę a dzieciaczki z drgawkami trafiają do szpitali. Znajde linka, to wkleję.

Co do wzmacniania odporności, to my stosujemy olej lniany i rydzowy (rewelacja) a zimą dodatkowo tran.

Skuteczność szczepionek? Jakiś żart. Dlatego w przedszkolach są epidemie np. różyczki?:-D:-D

ale tran w jakiej postaci? kapsułki? bo moja nie chce nawet słyszeć o tranie...
 
Madzia chyba myśli, że matki nie szczepiące są troszkę do tyłu z myśleniem:confused2::rofl2::cool2::-D
Albo madzia robi sobie jaja:eek:
Dzisiaj przejdę sięna cmentarz i spróbuję na choć jednym nagrobku znaleźć długą historię aniołka (lista chorób, szczepień, branych antybiotyków i sposób odżywiania) mniej mnie nie interere:cool2:
dam Wam znać:tak: Musimy zbierać tylko RZETELNE info.
 
Ja szczepiłam i szczepić będę. Uważam to za mniejsze zło w tej chwili. I muszę przyznać, że decyzję taką podjęłam SAMA. Mam tu na myśli, że żaden lekarz czy pielęgniarka nie nagabywali mnie na takie szczepionki czy takie. Już w szpitalu położna z miłym uśmiechem spytała, czy chcę aby zaszczepiono dziecko? Szok! Ale to prawda. W mojej przychodni położna środowiskowa dokładnie mi wytłumaczyła jakie mogą być powikłania poszczepienne od szczepionki którą wykupiłam i nie było tu mowy o typowych gorączkach, bólach nóżki czy takie tam. Od niedawna mieszkam w dosyć małej społeczności i chyba dzięki temu(stosunkowo mało pacjentów=nie przepracowany lekarz=zadowolony lekarz) zostałam potraktowana tak rzetelnie, za co jestem wdzięczna.
 
Tak, tylko pozazdrościć:tak:.
Całe życie mieszkałam w centrum miasta a teraz na takim uboczu i opieka medyczna jest nieporównywalnie lepsza! Tutaj jesteśmy(nasza mała społeczność) traktowani wręcz idealnie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry