Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Próbować, próbować cały czas. To am inną konsystencje, trzeba to amac złyzeczki...Przekona sie. Jak Lolo sie przekonał to kazde dziecko da rade. tylko jedne wczesniej drugie pózniej.Ja to wrócę jeszcze do wprowadzania nowości. Nie wiem czy dla Huberta to jeszcze za wcześnie czy niejadek będzie ;-) Próbowaliśmy już marchewki i jabłuszka ze słoiczków, ale za każdym razem krzywił sie i wypluwał. Próbowałam już kilkakrotnie mu podawać i ciągle nic;/ Znowu jak wycisnę mu sok z marchewki taki naturalny to pije i widać, że mu smakuje. Podobnie z wyciskanym sokiem z jabłka, ale już startego jabłka nie chce - podobnie jak ze słoiczka. Kaszkę tak samo wypluwał. Ma ktoś może jakiś sposób jak zachęcić Malucha czy dać mu jeszcze spokój z nowościami i na razie skupić się na soku z marchewki i jabłka skoro buzię do tego otwiera...
Buzc - może jemu nie tyle smak czy konsystencja, co jedzenie łyżeczką nie odpowiada. Może zacznij podawać łyżeczką kaszkę czy kleik, albo mleczko i w ten sposób się przekona.
U nas łyżeczka się przyjęła od razu, tylko nie sprawdza się jak jest bardzo głodny, albo śpiący.

I pod tym się też podpisujetertio - dzieci kichają! i wcale nie zasłaniają buzi przy tym, wtedy akurat marchewka najczęściej ląduje na całej twarzy mamusi (u mnie też na okularach), no i najczęściej na białej bluzce, która potem się staje kropkowana
quatro - dziecko też je rączkami, noskiem, włoskami i każdą pozostałą częścią ciała (nie wyłączając nóżek) dopóki jedzenie nie trafiło do buzi potrafi być wszędzie...
No i z kichania jedzeniem jest wielka radocha;-)
Dziś już nie było plasteliny