reklama

Wszystko o szczepieniach

reklama
Aż sprawdziłam nasze serie :eek:. Na szczęście inne.

A lekarze ponoć chcą, by szczepienia przeciw pneumokokom były obowiązkowe.

Ja szczepić będę nadal, tyle że rozbijam sobie w czasie poszczególne szczepienia. Żeby nie było to nasiane wszystko w jednym miesiącu. Przerwy mamy chyba dość spore (ostatnie ponad miesiąc temu), więc mam nadzieję, że mimo wszystko nie "przebombarduję" Tymka.
 
Ja p....Bianka była tym szczepiona 2 razy w szpitalu i w przychodni...aż sprawdziłam...a w tym artykule jest napisane że decyzja była podjęta 12.07 więc jakim k...prawem moje dziecko 10.08 zostało tym zaszczepione...a póżniej jeszcze 24.09...ale się w....zrobie jutro w przychodni jazde na całego...
 
RatinaZ, bo jak kupili, to szkoda wyrzucić, może nikt się nie skapnie. Własnie to mnie wqrwia najbardziej. Pieją w mediach publicznych tylko hymny pochwalne o szczepieniach a o takich rzeczach już nie mówią. Moim zdaniem, powinni o tym w TVN24 mówic, na pasku non stop puszczać i w wiadomościach gadać, ogłoszenie publiczne z tego zrobic. Bo człowiek, nie mający świadomości, nawet nie wpadnie na pomysł, że cos może byc nie tak. A chodzi przecież o ludzkie zdrowie a nawet życie. Dziwicie się dlaczego ja jestem taka anty?
 
RatinaZ, tą samą serią Bianka była szczepiona?

k8, ja się nie dziwię, sama się martwię o Bąbla. Ale przeginanie w drugą stronę też nie jest wyjściem z sytuacji. Ja uważam, że mam prawo wierzyć, że skoro ktoś coś dopuszcza do sprzedaży i użytku (nieważne, czy to szczepionki, lekarstwa, środek spożywczy, ubranie czy samochód) to zostało to sprawdzone pod względem bezpieczeństwa i jego psim obowiązkiem jest dopilnowanie by był cały czas bezpieczny. A jeśli już okaże się, że coś jest nie tak - powinni o tym informować, tak jak piszesz. I nie w tvn24 bo nie wszyscy mają. Ale w wiadomościach w ogólnodostępnych stacjach oraz w punktach szczepień.
Nie będę się uważała za złą matkę dlatego, że na ogólnodostępnym rynku kupiłam dziecku coś w dobrej wierze, a okazało się, że zostaliśmy oszukani.
 
Ostatnia edycja:
Ale Dzag, nie robią tego i jak im wierzyć? Co chwile są jakieś akcje i rodzice o tym nie wiedzą, bo producenci myślą, że ujdzie im to płazem, że nikt nie zaczai o co chodzi.
 
O jaa, co za <pii>. jak można dalej tym szczepić dzieci? Ktoś w tym szpitalu i przychodni powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności, no jak tak można? :no:
Wiecie co jest najgorsze, że równie dobrze możemy miec dziecko zaszczepione a dopiero potem podadzą do informacji, że taka i taka seria jest wycofywana z powodu zagrożenia. Powinna być jakaś strona gdzie wszystkie wycofane serie szczepionek powinny się tam znajdować. Chyba, że już taka jest??

Poza tym tak naprawdę to praktycznie teraz strach cokolwiek dziecku podać - szczepionkę, kosmetyk, żywność.. co chwile się czyta, ze coś tam jest skażone, jak to było ostatnio z kosmetykami babydream. Ehhh :wściekła/y:
 
W szpitalu nie tą samą seria...ale przychodnia wyobrażcie sobie nie wpisała serii...jest tylko nazwa....ja im życzę żeby jutro mieli w karte przychodniowa wpisaną serie...dzwoniłam już do męża tak się wku...że im jutro chyba łby pourywa...tak naprawde to nie wiem czym moja przychodnia zaszczepiła dziecko...
 
reklama
k8libby dzięki za informację.
Sprawdziłam nasze serie. Na szczęście inne, ale miałam stracha. Mam nadzieję, że jest tak, jak pisała dzag, że jednak ktoś trzyma rękę na pulsie i po wycofaniu zostały te serie usunięte z magazynów i z użytku wszędzie. Przecież to obowiązek wszystkich placówek medycznych, a informację dostają jako pierwsi do ręki, więc nie ma mowy o tym, żeby nie wiedzieli. Nie chcę wierzyć, że nas oszukują...

A co do nieszczepienia dzieciaków...To luksus na który sobie niektórzy mogą pozwolić dzięki rzeszom rodziców, którzy jednak szczepią swoje Bąble dlatego bardzo mam do tego ambiwalentny stosunek. Z jednej strony rozumiem, bo sama mam mnóstwo wątpliwości i strachów, z drugiej zupełnie nie rozumiem, bo tak naprawdę szczepienia są kwestią dobrą wspólnego...Tylko dzięki nim nie mamy epidemii ksztyścia, hainego-medina, czy masowych zachorowań na gruźlicę wśród dzieciaków i prawdopodobieństwo ich złapania jest faktycznie na tyle nikłe, że można odpuścić zaszczepienie...Jakoś mi takie podejście nie leży.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry