reklama

Wychowanie

Witam. Może wy mi kobitki trochę rozjaśnicie myślenie mojej partnerki. Nie mam już siły tłumaczyć dla niej w kółko tego samego. Mianowicie sytuacja jest taka , że jak nasz syn jest ze mną to jest wszystko w porządku, nie płacze co chwila, nie drze się i nie denerwuje. Natomiast jak zostaje ze swoją mamą (czyli moją partnerką) to, zaczyna się po prostu piekło, tak jak by nic mu nie pasowało, pisk wrzask i wszystko co najgorsze.

Ilekroć jej mowie, że nasz szyn zachowuje się idealnie wtedy kiedy ja się nim opiekuje, tylekroć ona mi nie wierzy. Co mam zrobić ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
A moze Twoja partnerka ma za miekkie serce i maly wymusza na niej placzem niektore rzeczy a Ty nie reagujesz na to i dzieciaczek wie, ze u Ciebie takie zachowanie nic nie da? Moze Twoja partnerka spedza cale dnie z malym a Ty zajmujesz sie dzieckiem np po pracy, na chwile? Wtedy maly sie cieszy z Twojej obecnosci i jest grzeczna a mame ma na codzien?
 
No, ale zastanawiam się, jaki CEL masz w udowodnieniu partnerce, że przy tobie synek jest grzeczny, a przy niej nie?
O co w tym chodzi?
Jaki problem? Ona coś robi nie tak, czy jak? Skarży ci się, że sobie nie radzi ?
Bo to, że dziecko zachowuje się różnie w obecności różnych osób, to normalne.
Więc jesli przy tobie dziecko jest grzeczne, a przy niej "robi piekło" - bywa.
Pytanie , w czym rzecz ? Dlaczego tak bardzo chcesz jej udowodnić, że dziecko przy tobie zachowuje się grzecznie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry