2 tyg temu miałam robiony wynik moczu i posiew na bakterie e coli i s.aureus. Wyszedł ujemny. Lekarz powiedział, że wyniki są ok. Ale mnie one niepokoją i ciągle się nakręcam. Pobolewa mnie też podbrzusze, ale mam tak praktycznie od początku ciąży. Lekarz też o tym wie. Sądzicie, że niepotrzebnie się nakręcam? Że to może nerwy i rosnąca macica? Miałam już 3 razy robiony posiew z pochwy i wychodził dobry, miałam wzrost obfity lactobacillus spp. Nie wiem co robić, a z tych nerwów, to wariuję powoli.