Katiuszka fajnie, że się odezwałaś bo właśnie myślałam co tam u Ciebie. Jak przeciągniesz do 8smego lutego to Twój Synek urodzi się tego samego dnia co mój Szczepek (2lata później:-)) ja miałam termin z Nim na 27stycznia
Co do ciuszków to ja ze Szczepkiem tyle się nasłuchałam, że będzie duży, że nawet nie rozglądałam się za mniejszymi ubrankami i faktycznie był długi bo 60cm ale szczuplutki i spokojnie na szerokość 2razy by się zmieścił a tak jak pisze Anka nóżki i tak podkurczone cały czas, śmialiśmy się że jak kurczak wygląda. Teraz dokupiłam kilka sztuk w rozmiarze 56cm (new baby) ale dosłownie kilka bo w końcu większe zawsze można założyć a za małe już nie koniecznie, Bianeczka raczej rozmiarowo podobna będzie, w razie czego dokupić więcej to żaden problem.
Mój zestaw na wyjście ze szpitala i ze Szczepkiem i teraz:
-body krótki rękaw
-pajacyk (z odwijanymi rękawkami więc już niedrapek nie potrzebuję)
-skarpetki
-czapeczka cienka bawełniana
-kombinezon z polarkiem, z kapturkiem i rękawiczkami
zabieram również kocyk na wszelki wypadek, jak będzie wiało to fotelik ma osłonkę na nóżki i daszek, zresztą samochód i tak praktycznie pod drzwiami szpitala będzie czekał
Powiem szczerze, że nie przejmuje się za bardzo jakie wizje stroju mają położne, poradziłam się Mamy ;-) no ale ja mam ten luksus, że rodziłam i rodzić będę w szpitalu gdzie pracuję Ł, ze Szczepkiem np wzięłam do szpitala rożek (teraz pewnie sobie nie będę zawracała tym głowy bo jak znowu mnie wyślą po 3godzinach do domu to szkoda żeby zajmował miejsce w torbie), położna trochę się zdziwiła i coś zaczęłam mówić czy nie za ciepło dziecku a ja na to, że w PL to standard a ja się czuję pewniej karmiąc, Babeczka była rozgarnięta skomentowała, że skoro tam się sprawdza to nie ma powodów by nie spróbować.
Generalnie jestem jednak zdania, że faktycznie dużo matek ma tendencję do przegrzewania dzieci, co jest bardziej niebezpieczne niż wyziębienie, ze Szczepkiem trzymałam się rady Mamy, że dziecko powinno mieć jedną warstę odzieży więcej niż dorosły i teraz też tak zamierzam postępować, też jestem fanką pajacyków pod nie body na krótki rękaw i jako, że Kruszynka będzie większość czasu w rożku to taki zestaw wystarczy w zupełności.
Noelka co do przewijania to ja również jestem zdania, że lepiej zapobiegać niż leczyć, do tego wygodna

dlatego nie bawiłam się w waciki i wodę tylko chusteczki nawilżone, według mnie najlepsze pampers sensitive-to te białe ( w asdzie mają na nie rewelacyjną cenę bo kartonik z 12opakowaniami kosztuje 10F) tak więc przy każdej zmianie pieluchy chusteczkami, a jak było coś więcej to zawsze bephantenu trochę, sudokrem faktycznie wysusza ale przez to jest super na potówki np
Kobietki tak mi się przypomniało bo chyba nikt o tym nie wspominał, co do wysyszania skóry to u noworodków tak ok pierwszego tygodnia- dwóch często zdarza się, że skóra na stópkach i kostkach bardzo wysycha tak, że nawet łuszczyć się może to całkowicie naturalne ale dobrze jest wtedy dodatkowo smarować czymś, ja ostatnio tylko lotionu używałam ale teraz zaopatrzyłam się w alantan też