Ulkan
Mama Wojtusia i Franusia
Ja też mam większosć rzeczy po Wojtusiu - odnowione łóżeczko, parte wózków, nosidło (fotelik samochodowy 0-9 kg), nosidełka, chustę, ciuszki, laktaty, aspiratory, inhalatory i inne. Pozostanie mi tylko do kupienia coś z kosmetyków, pieluszki, może karuzelka do łóżeczka, bo starą Wojtuś dawno rozmontował
Pościeli też nie bedziemy kupowac, bo Wojtuś spał w śpiworkach i jakoś się do nich przyzwyczaiłam
Moj synek byl wlasnie stworzeniem o "zwyczajach fontanny miejskiej", siural gdy tylko poczul wiatr na jajkach
I pierwszego dnia w szpitalu przesikal mi wszystkie cudne kompleciki, ktore upolowalam na wyprzedazach we Francji