Piszę, bo bardzo się martwię a wizytę u ginekologa mam dopiero w środę ze względu na przerwę majową. W tym cyklu byłam 1 raz stymulowana clo i między 11 a 16 dc nie doszło do pęknięcia pęcherzyka, ten dominujący niby zaczał się zapadać. Pan doktor stwierdził że minimalna szansa jest `że może gdzieś coś z boku sie pojawi`. W 33 dc (czwartek)zrobiłam bete bo ostatnie dwa cykle miałam wywoływane ze względu na brak miesiączki i szok beta 2660. Wg kalendarzyka 4 tydzień i 5 dzień (liczone od miesiączki), a panie z labolatorium stwierdziły, że poziom wskazuje na 5-6 tydzień. Strasznie mnie to nie pokoi. Czy beta nie jest za wysoka? Martwię się że to ciążą zaśniadowa. Praktycznie nie mam żadnych dolegliwości ciążowych. Kiedy w takim razie mogła pojawić sie owulacja ?