reklama

Za mały pęcherzyk

Cześć wszystkim. Piszę z wielkim niepokojem, ponieważ starałam się o dziecko, kiedy straciłam nadzieję, zobaczylam dwie kreski. Powtórzyłam test trzykrotnie w odstępach kilku dniowych. Kreski były bardziej widoczne. Wg aplikacji w której zapisywałam miesiaczke, powinnam być w 6tyg. Poszłam do gin. Też wyliczył że powinien być 6tydzien. A na usg pęcherzyk jest bardzo bardzo mały, ma dopiero 3mm. Tak jakby był 4tydzien a nie 6. Bardzo się zmartwiłam… lekarz zalecił badania bety. Dziś rano robiłam, czekam na wyniki. Pojutrze powtórzę. Myślę żeby też w piątek iść do gin ale innego, może pęcherzyk choć trochę urośnie. Czy któraś z was, też miała podobną sytuację? Może tak się zdarza??
 
reklama
Cześć wszystkim. Piszę z wielkim niepokojem, ponieważ starałam się o dziecko, kiedy straciłam nadzieję, zobaczylam dwie kreski. Powtórzyłam test trzykrotnie w odstępach kilku dniowych. Kreski były bardziej widoczne. Wg aplikacji w której zapisywałam miesiaczke, powinnam być w 6tyg. Poszłam do gin. Też wyliczył że powinien być 6tydzien. A na usg pęcherzyk jest bardzo bardzo mały, ma dopiero 3mm. Tak jakby był 4tydzien a nie 6. Bardzo się zmartwiłam… lekarz zalecił badania bety. Dziś rano robiłam, czekam na wyniki. Pojutrze powtórzę. Myślę żeby też w piątek iść do gin ale innego, może pęcherzyk choć trochę urośnie. Czy któraś z was, też miała podobną sytuację? Może tak się zdarza??
Jeżeli miałaś testy pozytywne już 2 tygodnie temu no to słabo to wygląda. Ale tylko beta tu coś powie. Nie widzę za bardzo sensu w tej wizycie u innego ginekologa, bo co Ci to da, że pęcherzyk urośnie? W sensie on zapewne tak czy inaczej urośnie, tylko niekoniecznie tyle, ile powinien. Plus dojdzie różnica sprzętu i operatora, co sprawi, że wynik nie będzie miarodajny. A do tego jeszcze zawsze taki pomiar z USG może mieć odchył w jedną lub w drugą stronę (ale to max kilka dni, a nie 2 tygodnie). Więc moim zdaniem beta, a wizyta jak już to w przyszłym tygodniu.
 
Jeżeli miałaś testy pozytywne już 2 tygodnie temu no to słabo to wygląda. Ale tylko beta tu coś powie. Nie widzę za bardzo sensu w tej wizycie u innego ginekologa, bo co Ci to da, że pęcherzyk urośnie? W sensie on zapewne tak czy inaczej urośnie, tylko niekoniecznie tyle, ile powinien. Plus dojdzie różnica sprzętu i operatora, co sprawi, że wynik nie będzie miarodajny. A do tego jeszcze zawsze taki pomiar z USG może mieć odchył w jedną lub w drugą stronę (ale to max kilka dni, a nie 2 tygodnie). Więc moim zdaniem beta, a wizyta jak już to w przyszłym tygodniu.
17 lutego robiłam pierwszy test i wtedy wyszedł pozytywny z bladą kreską. Następny 21 i 23 i już były wyraźniejsze
 
17 lutego robiłam pierwszy test i wtedy wyszedł pozytywny z bladą kreską. Następny 21 i 23 i już były wyraźniejsze
No to tydzień spóźnienia w teorii może być. Tak naprawdę beta będzie powyżej 1000, więc przyrost też niewiele powie, bo na tym etapie już nie przyrasta tak spektakularnie. No chyba, ze ten przyrost będzie bardzo mały. Najwięcej powie kolejna wizyta, ale ona musi być z odstępem, zeby można było porównać dane, w sensie zobaczyć czy rośnie tyle, ile powinno rosnąć.
 
reklama
Mogłaś mieć późniejszą owulację, na tym etapie USG jest bardzo trudne do wykonania, bo to malutkie wartości (3mm!) i wystarczy, że ręka się obsunie trochę i jest już inny wynik. Mogłaś wyłapać ciążę na bardzo wczesnym etapie, chwilę po implantacji (wtedy jest 3-4 tydzień), więc tak naprawdę tylko czas powie, czy ciąża rozwija się prawidłowo. Betę możesz badać, ale po uwidocznieniu pęcherzyka tak jak Lady Loka napisała najważniejsze jest usg. Poszłabym do tego samego lekarza w odstępie nie mniejszym, niż tydzień. Chociaż dwa tygodnie będą w stanie najlepiej pokazać, w którą stronę to się rozwija. Na razie spróbuj myśleć pozytywnie 🫶🏻
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry