• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zabaweczki

reklama
Balon brzmi bombowo. Jak znajdziemy jakiegoś (a dawala kurka babka w McD to nie wzielismy) to zaraz biore kasze i do dzieła :-D

Wszelkie reklamowki też Zosie strasznie emocjonują ale wiadomo: platic bag is not a toy ;-)

Jolka - na wyobraźnie nie ma lekarstwa - zwłaszcza w postaci relanium. Trudno - już tak mam :zawstydzona/y:
 
U nas balon odpada :no: Już grubsze nadmuchiwańce moje futra pazurkami rozwalały...

A wyobraźnię też mam przegiętą - muszę nad nią popracować, bo się nerwicy nabawię ;-)
 
To my sobie zrobimy taką zabawkę made by Blanes, jak nam ciocia Blanes powie jaką kaszę, bo ja się kurna na tym nie znam:-D

niech powie, niech powie:tak: a co jak balon się przerwie?:baffled:

już mówi :-D, nie pamiętam jaką kaszę dawałam (chyba gryczaną), ale może być dowolna, albo nawet ryż. Ważne, żeby wsypać a potem dmuchać jakąś pompką, bo para z oddechu może się skroplić i potem balon będzie żył własnym życiem :-D. Co do obaw czy pęknie, to raczej nic się nie dzieje dopóki dzieco ma obcięte pazury. Maks to go miętosi, miętoli i szczypie (acha ważne, żeby nie był nadmuchany do granic wytrzymałości, lepiej zrobić kapcia) i nic się jeszcze nie stało.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry