reklama

Ząbki

A mamy już dwa zęby, ale objawy o których piszesz to równie dobrze moga być ząbki jak i zatwardzenie przy zabkowaniu wypróżnienia sa regularne nie wiem jaki to ma zwiazek ale tak jest
 
reklama
Sylwia, to może u mojego Wojtka ząbki idą. Bo ślini się potwornie już z miesiąc. Wszystko ląduje w paszczy, ostatnio marudny. I od kilku dni ciągle kciuk w buźce. Z tym kciukiem naprawdę nie wiem co robić. :szok:Macie jakieś pomysły?
 
Mamoot my mamy tez kciukowy problem, normalnie samouspokajacz, jak tylko zaczyna marudzić zaraz kciuka do buzi i cisza...zasypia niestety tez z kciukiem i nie jestem w stanie na dzień dzisiejszy nic z tym zrobić bo co wyjme to on spowrotem...a narzekałam na smoczek a teraz chyba wolałąbym żeby ssał smoczek :)
 
DZiewczyny, nie martwcie się kciukiem. Większość dzieci z tego wyrasta. Moja Olka też go kocha miłością wielką :) Na początki też się martwiłam, ale przeczytałam artykuł babki, która jest specjalistką od skali Brazeltona (czy jak się to pisze) i ona pisała, że nie należyn dzieciom "zabierać" kciuka, bo to jest naturalny etap w życiu dziecka. ze w pewnym momencie dziecko się nasyci i dorobi doroślejszych sposobów uspokajania się, a hamowanie ssania palucha może dać odwrotny efekt, bo dziecko będzie miało niedosyt kciuka i nie będzie mogło przejść do następnego etapu... Mnie to przekonuje. Przestałam walczyć z Olkowym kciukiem i mam wrażenie, że na przestrzeni 2 miesięcy gdzieś o połowę mniej go używa teraz niż wtedy...
 
Aniu, bardzo mnie pocieszyłaś z tym kciukiem. Już się nie będę tak przejmować. Ja słyszałam różne opinie i o kciukach i o smoczkach i wady i zalety. Powiedz mi jeszcze: czy w ogóle nie zabierasz kciuka Oli? Czy zabierasz jak zauważysz, że ssie?

Baśka, a mój Wojtek nadal nie chce smoka. Tzn. ostatnio używa go jak gryzaczka. I wsadza na wszystkie strony do buzi. :-)
 
Nasz wszystkiego używa jako gryzaka - łącznie z moimi palcami i smokami - od butelki też :)

No i stało się - u nas prezencik dla babci :) wreszcie wyszedł kawałek ząbka z tych megaszczelnych dziąsełek Karolka :) :) :) na razie go bardziej czuć niż widać bo to taki zadziorek - babcia wystukała go dziś łyzeczką....ciekawe ile czasu potrwa zanim będzie widać porządnie ładną białą perełkę :) patrząc na dotychczasowe tempo....hehe może być długo - dlatego ja ostatnio nawet nie sprawdzałąm bo się nie spodziewałam!!! A tak mamy niespodziankę - prezencik na pół roczku :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry