witajcie, jestem tu nowa i mam w moim mniemaniu wielki problem. moje dziecko ma 11 mcy i dolne jedynki. od tygodnia nie je stalych pokarmow (obiadku, deseru) nawet kaszy. karmie je tylko piersią, bardzo malo pije. ma zapadniete ciemiaczko. Jednak nie marudzi, jest pogodna, bawi się i dobrze śpi. po prostu zaciska usta i nie chce nic jeść. Przez to pewnie ma bardzo żadkie kupki. Mysle ze to zęby, bo wszystko pcha do buzi, ale nic jej na górze jeszcze nie rośnie. Co mam zrobić, bo boję się ze ją zagłodzę?? Czy samo mleko takiemu dużemu dziecku wystarczy?