reklama

Zachciewajki :)

reklama
Robię codziennie sobie na obiad naleśniki z dżemem brzoskwiniowym, a wczoraj zjadłam w pizzy hut pieczywo czosnkowe (mniammmmmm) i tagliatelle alfredo ( makaron wstążki z kurczakiem w sosie śmietanowym z ogromną ilością tartego parmezanu....) ...jeszcze większe MNIAM!...

Ja też dziś odwiedziłam pizzę hut i pozwoliłam sobie na dużą porcję spaghetti pomodoro z równie dużą ilością parmezanu - uwielbiam. A na deser sorbet pomarańczowy :-)
 
ciasto marchewkowe robilam w tej takiej długiej chudej blaszce (szerokosc polowa tej duzej prostokątnej, moze troche mniej)
a skladniki zmiksowalam w malakserze:D nic nie ucierałam
 
Hmmmmmmm tak piszecie o tym cieście marchewkowym i więc może i ja się wypowiem :-). Wszystkim ono smakowało ale ja miałam przyjemność spróbować tego ciasta już dawno i jak dla mnei jest paskudne, bleeeee. Ale to przecierz kwestia smaków, no nie? No i dziwię sie ,że w ogole nie mam ochoty na jedzenie typu: pizza, frytki, hamburgerki. A lubiłam raz na jakis czas skoczyć do Maca :-)
 
Ja dzisiaj na obiadek zalewajkę na wędzonym boczku gotuję:) do tego świeży chlebek ze smalczykiem własnej roboty...
Zapach czosnku w całym domku się roznosi...mmm już się nie mogę doczekać jak zjem ;P
 
reklama
A ja dalej mam smaki na kawę i już mi nie wystarcza inka, co chwilkę otwieram słoik z mieloną kawą i wdycham he.
A kawy nigdy nie piłam! W pracy jestem przed 7 rano i bardzo rzadki piłam kawę, teraz to mam ochotę pić codziennie.
Wypiłam może ze dwa razy ale jak ktoś pije obok mnie to aż mnie skręca.... Tylko mój synuś jest już tak aktywny że po kawie to chyba miałabym siniaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry