holly101
Fanka BB :)
A ja to w ogóle dziwna jestem jeśli chodzi o jajka surowe - babcia miała kurki więc od dziecka miałam wpajane, że surowe jajeczka z własnego kurnika to samo zdrowie, tak mi zostało. Jak mama robiła np. kotlety to połowę takich już zmieszanych jaj do panierki jej wcinałam - teraz też mam dostęp do super fermy, w której kurki mają lepiej niż niektóre koty, nawet masowane są ;-) a jaja kosztują po 1.50 za sztukę i są tak inne niż te w sklepach, że szok. Na szczęście dla kobiet w ciąży pani zrobiła super promocję i są za pół ceny.

