Mój K. bardzo mnie pilnuje, co jem, ale jakoś motywuje mnie to bardziej, aby uważać, bo nie chcę przytyć ponad normowe 14 kg, bo to nie tylko mi, ale i maluszkowi może zaszkodzić. Ostatnio mam ochotę na jajka ;D;D Próbuję też pić dwa razy dziennie szklankę mleka na kości dla małego - w końcu on strasznie dużo wysysa ze mnie, więc w pomóc się trzeba. AAAA i nareszcie minęła mi ochota na colę ;D;D;D;D. Za to mam smaka na ciasta i wypieki oraz bombę rumową Kandulskiego.