reklama

Zachciewajki :)

Oj narobiłyście mi smaka tymi ogóreczkami, ja marzę o kremie z porów w pewnej faaaajnej restauracji ale to chyba po długim weekendzie dopiero - cóż uroki mieszkania w miejscowości turystycznej ;)
 
reklama
Ja ostatnio mojego L wyslalam po buleczki i ogorki, po godzinie do mnie dzwoni i sie pyta czy ten ogorek to jest potrzebny :) Myslalam ze padne nie dosc ze czekalam az wroci do doku ponad 1,5h to jeszcze chcial wrocic bez ogorka.....
 
Za mną ostatnio chodza truskawki, ale niestety musze poczekac do czerwca kiedy pojedziemy do Polski i bedzie pelnia sezonu, bo tutaj niestety maja tylko jakies sztuczne swinstwo wogole bez smaku.
A tak wogole do tej pory nie mialam ochoty na slodkie ani kwasne, ale ostatnio mam ochote nie na czekolade tylko jakies drożdzowki czy slodkie buleczki.
I ktos wczesniej pisal o szczawiowej!!!!!!!!!Pycha ale tez musi poczekac.Chyba musze sobie zrobic liste co bede jesc w Polsce zeby nadrobic te braki.
 
Ja ze słodyczy to ciasta mogłabym pochłaniać, szczególnie serniki :-) A dziś mnie naszła ochota na szparagi. Muszę zrobić zupkę-krem a powiem, że z grzaneczkami wychodzi mi naprawdę pyszna.
 
Bałam się tutaj dzisiaj wchodzić z obawy że mi narobicie smaka a sklepy pozamykane :-D

Ja mam ochotę na placki ziemniaczane, ale już postanowiliśmy że jedziemy na obiad do naszej ulubionej restauracji Zameczek i tam mają właśnie pyszne placki z gulaszem :-)
 
a ja nadal mam smaka na kanapkę z ogóreczkiem ... ale chlebka brak:-)
muszę wysłać P. do naszego osiedlowego (jest czynny) to może chociaż jakiegoś tostowego przyniesie ...

zaraz zabieram się za obiad - chyba będzie makaron - tylko się zastanawiam czy ze szpinakiem, czy wersja dla leniwców - z białym serkiem :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry